Skrzatusz zostanie bazyliką

Katarzyna Matejek Katarzyna Matejek

dodane 18.12.2018 14:59

Tak stanie się już we wrześniu. Diecezjan czekają wielomiesięczne przygotowania do tego wydarzenia.

Skrzatusz zostanie bazyliką Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu Katarzyna Matejek /Foto Gość

Podczas przedświątecznego spotkania z przedstawicielami lokalnych mediów, które odbyło się 18 grudnia w domu biskupim w Koszalinie, bp Edward Dajczak zapowiedział doniosłe wydarzenie zbliżającego się roku 2019.

Jest nim decyzja Stolicy Apostolskiej o podniesieniu sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu do rangi bazyliki mniejszej.

Ogłoszenie nadania odnowionemu sanktuarium diecezjalnemu tego miana odbędzie się podczas Diecezjalnej Pielgrzymki do Skrzatusza we wrześniu 2019 roku. Diecezjanie przygotują się do tego przez 9-miesięczną nowennę skrzatuską.

Do tej pory diecezjanie koszalińsko-kołobrzescy mogli się cieszyć jednym kościołem z honorowym tytułem bazyliki mniejszej - bazyliką kołobrzeską.

- Teraz będziemy mieli dwa takie punkty na mapie naszej diecezji. Pierwszym jest bazylika w Kołobrzegu z jej znamionami historycznymi - powiedział bp Dajczak, przypominając pierwszeństwo Kołobrzegu w dziejach chrystianizacji Pomorza. - Drugim punktem będzie właśnie Skrzatusz, który ku mojej radości staje się centrum duchowym diecezji.

Sanktuarium maryjne w Skrzatuszu zbudowano w latach 1687–1694 jako wotum za odsiecz wiedeńską. W 1945 r. kościół został uratowany przez polskich robotników przymusowych przed wysadzeniem przez żołnierzy radzieckich.

Znajduje się w nim XV-wieczna Pieta z wierzbowego drewna, która trafiła do wsi w 1575 r. po dramatycznych wydarzeniach w kościele w Mielęcinie. W 1988 r. prymas Polski kard. Józef Glemp ukoronował ją koronami papieskimi.

Miejsce znane z licznych uzdrowień jest licznie odwiedzane. Kroniki podają, że na uroczystości odpustowe w XVII w. przybywało z odległych stron 10 tys. pielgrzymów reprezentujących wszystkie stany. W okresie zaborów na odpust Wniebowzięcia NMP zapraszano polskiego kaznodzieję. Pielgrzymki nie ustały nawet podczas II wojny światowej.