Dulscy dla hospicjum. Tego nie można przegapić

Karolina Pawłowska Karolina Pawłowska

dodane 10.05.2019 12:41

Młodzi aktorzy ze szczecineckiego "katolika" szykują kolejne wydarzenie artystyczne. Tym razem spektakl iskrzyć się będzie dowcipem i zaskakiwać aktualnością. I zachęcać do otwierania portfeli w ważnej sprawie.

Dulscy dla hospicjum. Tego nie można przegapić Ostatnie próby przed tegoroczną premierą spektaklu dla hospicjum. Karolina Pawłowska /Foto Gość

Tegoroczny spektakl to „Dulscy” na motywach tragifarsy Gabrieli Zapolskiej. Zrealizowane z rozmachem i dbałością o zapewnienie widzom dobrej zabawy, pełne będzie śpiewu i tańca.

- W tym roku będzie trochę lżej: będziemy się bawić, ale z odrobiną refleksji - przyznaje Mariola Kowalczyk, polonistka i opiekun szkolnego koła teatralnego, w której głowie rodzą się kolejne spektakle charytatywne. - Przenieśliśmy sztukę Zapolskiej odrobinę w czasie, w dwudziestolecie międzywojenne. Dzięki temu możemy dostarczyć naszym widzom zupełnie nowych wrażeń artystycznych, chociażby sięgając po modne wówczas tańce, których jeszcze nie prezentowaliśmy, czy pokazując zachodzące zmiany obyczajowe.

Jak co roku przedstawienie ma szczytny cel: pomoc szczecineckiemu hospicjum.

- Mamy poczucie, że pomagamy w ważnej sprawie. To bardzo istotna motywacja, zwłaszcza gdy trzeba zostać dłużej w szkole na próbie, po całym tygodniu nauki. Nasza szkoła zobowiązuje nas do działania na rzecz innych, a my możemy się przy tym jeszcze doskonale bawić na scenie - przyznaje Katarzyna Obuchowska, jedna z aktorek.

Po kilku godzinach ciężkiej pracy na scenie zatańczenie tanga to już całkiem poważne wyzwanie. Tym bardziej że czujnemu oku choreograf Katarzyny Balon żadne potknięcie nie ujdzie na sucho.

- Nie znam się ani na tańcach, ani na muzyce, ani na grafice komputerowej, na której opiera się dekoracja, ale mam szczęście, że mogę współpracować z najlepszymi szczecineckimi fachowcami. Cieszę się bardzo, że tacy profesjonaliści pomagają nam w tworzeniu tego wydarzenia i staramy się im sprostać - mówi Mariola Kowalczyk. - Mam nadzieję, że dopisze nam publiczność i że - podobnie, jak w ubiegłym roku - potrzebne będą dostawki - dodaje pani reżyser.

Spektakl zaprezentowany zostanie 21 maja o godz. 18 w kinie Wolność. Cały dochód zostanie przekazany na rzecz szczecineckiego hospicjum.