Kiedy życie jest wezwaniem

Karolina Pawłowska

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 20/2019

publikacja 16.05.2019 00:00

Dwóch koszalinian otrzymało prestiżowe odznaczenie za wieloletnią posługę wykraczającą daleko poza granice jednej wspólnoty parafialnej.

Medale przekazał wyróżnionym bp Paweł Cieślik. Medale przekazał wyróżnionym bp Paweł Cieślik.
Karolina Pawłowska /Foto Gość

Opanu Antonim mówi się, że zdąży z posługą do wszystkich koszalińskich kościołów. – Do wszystkich nie. Tylko u św. Józefa Rzemieślnika z racji Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy, u św. Wojciecha z racji Rycerzy Kolumba i u Świętego Ducha, bo to parafia macierzysta, a wcześniej kościół Podwyższenia Krzyża Świętego – zastrzega Antoni Pachana.

Jego ministrancka służba trwa nieprzerwanie od ponad sześciu dekad. Pierwszy raz stanął przy ołtarzu jako siedmiolatek. – Służba pomaga w drodze do własnego zbawienia. Dyscyplinuje, bo przecież wszyscy mnie znają, widzą. To zobowiązuje do dobrego życia i dawania świadectwa – przyznaje. Ale uhonorowanego papieskim odznaczeniem szafarza doskonale znają nie tylko wierni wspólnot parafialnych z Koszalina. Od lat związany jest z duszpasterstwem kolejarzy nie tylko w wymiarze diecezjalnym. – Kolejarze często podróżują, pielgrzymuję więc po Polsce i zagranicy, tam też służę m.in. jako szafarz nadzwyczajny, a także pomagając w rozwoju duchowym kolejarzy z całej Europy. W tym roku miał odbyć się kongres w Mińsku, ale strona rządowa odmówiła nam organizacji – kiwa głową ze smutkiem.

Drugi z uhonorowanych Benemerenti także jest nadzwyczajnym szafarzem Komunii Świętej.

– Mam trochę mniej lat ministrantury niż Antoni, ale już 44 lata minęły. W grudniu skończy się 24. rok posługi jako szafarz nadzwyczajny. Sam nie wiem, kiedy to zleciało. Kiedy się służy dobrej sprawie, zupełnie się tego nie liczy – przyznaje z uśmiechem Ryszard Soroko.

Znają go dobrze nie tylko bywalcy porannych Mszy św. u Świętego Ducha. Jest emerytowanym wojewódzkim dyrektorem geodezji, prezesem Klubu Inteligencji Katolickiej, należy do wspólnoty sybiraków. Papieskie odznaczenie jest podziękowaniem za świadectwo wiary, wierności, trwałości, zaangażowania na rzecz wspólnoty.

– To wyzwanie, chociaż podejmowane bez tremy, bo przecież zupełnie naturalne. Na każdym polu działalności, czy to lokalnie, czy w wymiarze krajowym, starałem się dbać o to, by wszystkie ważne wydarzenia odbywały się również w kościele – dodaje.

Swoim uhonorowanym parafianom dziękował proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Koszalinie. – Nie tylko wam gratuluję, ale także dziękuję. Bo nawet nie umiałbym sobie wyobrazić dzisiaj bycia proboszczem bez pomocy takich świeckich. To rzadkie odznaczenie, ale tym bardziej podnosi rangę świeckich i podpowiada, czego Kościół od nich oczekuje – mówił ks. prał. Kazimierz Bednarski.

Medale Benemerenti przekazał wyróżnionym bp Paweł Cieślik. – To katolicyzm dojrzały, odpowiedzialny, zaangażowany w przebudowę wspólnoty lokalnej i czerpiący moc z prawdziwej jedności z Chrystusem. Całe ich życie jest wezwaniem, by nie pozostawać przy katolicyzmie ospałym, wybiórczym, milczącym i zdezorientowanym. Nie godzą się na trwanie w bezczynności, twórczo włączają się w budowanie lepszego świata, podejmują się roli kształtowania spraw doczesnych w duchu Ewangelii. Niosą ewangeliczny zaczyn w różne obszary. Postawa służby kieruje ich społecznym zaangażowaniem. Dziś chcemy podziękować za tę piękną postawę – podkreślał biskup senior.