Dziękczynienie za cztery wieki wspólnoty. Jubileusz w Pile

Karolina Pawłowska Karolina Pawłowska

dodane 24.06.2019 09:23

- Człowiek potrzebuje korzeni, żeby wiedzieć, kim jest, i skrzydeł, które pozwolą wznosić się jeszcze wyżej, ku większemu dobru i pięknu. Historia tej parafii to korzenie. Ważne, żebyśmy wiedzieli, że nie jesteśmy znikąd i z szacunkiem pochylili się nad tymi, którzy przez wieki zabiegali na tej ziemi o Boże sprawy - mówił bp Edward Dajczak w Pile.

Dziękczynienie za cztery wieki wspólnoty. Jubileusz w Pile Parafialnemu dziękczynieniu przewodniczył bp Edward Dajczak. Karolina Pawłowska /Foto Gość

W kościele Świętej Rodziny hierarcha przewodniczył jubileuszowej Mszy św. - dziękczynieniu za cztery wieki wspólnoty parafialnej. W homilii przypominał, że wspólnota kościelna jest wielkim "my".

- Mamy tendencję do budowania własnej wiary, do mierzenia Kościoła swoją miarą i żądania, by był taki, jak sobie wymyślimy. Jest zupełnie odwrotnie. To we wspólnocie uczymy się Ewangelii i Chrystusa - podkreślał biskup, przypominając o burzliwych dziejach katolickiej parafii. - Parafia jest po to, by przenieść przez wieki najważniejsze wartości. Tu, w Pile, ta rzeczywistość niosła rzeczy zasadnicze, fundament człowieka. Nasi bracia i siostry mieli w Kościele jedyną ostoję i jedyny fundament. Tu szukały ratunku rodziny, które uczyły dzieci nie tylko Boga, ale i polskości. Świątynia świętych Janów jest jak fundament. Historia spowodowała, że nie ma po niej śladu. Została jednak, mam nadzieję, w sercach - mówił bp Dajczak.

Choć sam kościół parafialny pw. Świętej Rodziny liczy niewiele ponad 100 lat, parafia, w której posługują księża salezjanie, jest spadkobierczynią i kontynuatorką wcześniejszej wspólnoty.

Ze źródeł kościelnych - poznańskich ksiąg konsystorskich - wynika, że kościół parafialny w Pile pod wezwaniem św. Wojciecha, Stanisława i Marcina był fundowany już przed 1449 r.; miało to związek z pierwszą lokacją miasta. Jubileuszową datę wyznacza moment, w którym Zygmunt III Waza i jego żona Konstancja wydali dokumenty zezwalające na budowę nowej świątyni, w miejsce starego kościoła. Prace ruszyły zimą 1619 r. i choć nieukończony kościół spłonął podczas wielkiego pożaru miasta w 1626 r., już dwa lata później mury świątyni pod nowym wezwaniem - Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela - były gotowe. Ponad wiek później, 1 listopada 1755 r., ochrzczony tu został najsławniejszy pilanin Stanisław Staszic. Kościołowi patronowali już wówczas św. Janowie - Chrzciciel i Ewangelista, roztaczając swoją opiekę nad świątynią i miastem do 1945 roku.

W XIX w., pomimo germanizacji miasta, znaczny odsetek parafian stanowili Polacy. Kościół świętych Janów był dla nich miejscem nie tylko wyznawania wiary, ale i polskości. Z powodu dużej liczby Polaków wśród wiernych oraz polskich organizacji istniejących przy kościele pilska świątynia była nawet nazywana "polskim kościołem".

Podczas walk o Piłę w lutym 1945 r. kościół świętych Janów został poważnie uszkodzony. Dach i sklepienia zostały zniszczone, a wnętrze wypalone. Przez następne 30 lat snuto różne plany związane z ruinami świątyni. Ostatecznie wysadzono je w powietrze, a na pokościelnym placu stanął hotel.

Dekret bp. Mariana Gołębiewskiego z 2001 r. potwierdził, że parafia Świętej Rodziny jest kontynuatorką powstałej w 1619 r. parafii pw. NMP i św. Jana Chrzciciela.