Zostań. Na dobre

Katarzyna Matejek

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 27/2019

publikacja 04.07.2019 00:00

Młodzież spotkała się w Starym Krakowie, by podsumować rok pracy, nadać nowe funkcje i zaprezentować się zainteresowanym tą formą katolickiego harcerstwa.

Kamila Maciejewska zastąpiła na stanowisku akeli zmarłą w kwietniu Beatę Piasecką z 2. Koszalińskiej Gromady. Kamila Maciejewska zastąpiła na stanowisku akeli zmarłą w kwietniu Beatę Piasecką z 2. Koszalińskiej Gromady.
Katarzyna Matejek /Foto Gość

Tak zwane rozesłanie na obozy, które odbyło się 23 czerwca na terenie klasztornym ojców benedyktynów w Starym Krakowie, to okazja do podsumowania rocznej pracy wszystkich jednostek Hufca Koszalińsko-Kołobrzeskiego. Uczestniczyły w nim drużyny z całej diecezji, zarówno dziewcząt, jak i chłopców, a także ich rodzice, kapłani współpracujący ze skautami oraz osoby zainteresowane tą formą harcerstwa. – Dwa razy w roku możemy spotkać się w pełnym gronie: w marcu – podczas Dnia Modlitw – oraz na zakończenie roku skautowego – mówi Grzegorz Jabłoński, hufcowy I Hufca Koszalińsko-Kołobrzeskiego.

Wśród gości wydarzenia był przewodniczący inaugurującej spotkanie Mszy św. w kościele pw. MB Częstochowskiej ks. Andrzej Hryckowian. Proboszcz parafii pw. św. Wojciecha w Koszalinie podczas uroczystego apelu został uhonorowany krzyżem harcerskim za wkład w rozwój idei skautingu.

Gościem była także Joanna Laskowska, naczelniczka harcerek Skautów Europy, która uczestniczyła w mianowaniu nowej akeli drugiej gromady koszalińskiej i odebrała od niej przyrzeczenie harcerskie.

Nie ilość, lecz jakość

Hufiec poszerzył się tego dnia o kilku skautów – „obietnice wilczka” (czyli młodszego skauta) złożyli kandydaci do gromad sławskiej, kołobrzeskiej i szczecineckiej.

Podsumowując pierwsze cztery lata obecności Skautów Europy w naszej diecezji, G. Jabłoński zauważa, że idea ta trafiła na dobry grunt. – Błyskawicznie przybyło uczestników. Obecnie zwracamy uwagę na jakość pracy, a to oznacza konkretne wymagania stawiane zarówno dzieciom, jak i sobie, by skutecznie realizować cele skautingu – mówi.

Potwierdza to benedyktyn o. Rafał Dudek, duszpasterz Skautów Europy w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. – Skauting to nie tyle wielkie medialne wydarzenia, ile systematyczna praca, czasem dostrzegalna tylko przez najbliższe otoczenie – mówi, dając przykład tego, co mogą zrobić cztery lata pracy w drużynie: nieśmiałego chłopaka przemienić w odpowiedzialnego i samodzielnego skauta. – To praca organiczna, która odbywa się na co dzień w gromadach, zastępach.

To zaś nie pozostaje bez wpływu na szerszą społeczność, np. klasę, parafię. – Staramy się, by skauci angażowali się w życie swoich parafii, np. jako ministranci, lektorzy. Skauting uczy ich tego, by ze swoimi talentami wychodzili do tych środowisk – opowiada o. Dudek. Dodaje, że skauting daje im ponadto siłę do odważnego wyznawania wiary. – W tej kwestii rzadko znajdują oni wsparcie u rówieśników w klasie. Tu wzmacniają się, by żyć wiarą katolicką na co dzień – mówi.

W czym ci pomóc?

Jak zwraca uwagę naczelniczka Joanna Laskowska, sukces wychowawczy skautingu polega na tym, że jest to metoda tyleż prosta, co rozwijająca młodego człowieka w pełni. Wśród obszarów, które skauting stara się profilować, są: rozwój fizyczny, kształtowanie charakteru, odruchu służby, zmysłu praktycznego oraz odkrywanie Boga.

To wielokierunkowe działanie dostrzega u kołobrzeskiego wilczka Piotra jego mama Magdalena Jachimowska. Syn coraz częściej pyta: „Mamo, pomóc ci w czymś?”. – Piotrek stał się bardziej ofiarny. Skauting uczy go samodyscypliny. Ale też pokazuje mu wartości, które zanikają w świecie – uważa kołobrzeżanka.

Bartek Glinka, dziś skaut z zastępu Myszołów z hufca sławskiego, do wilczków wciągnął się przez zabawę. Do harcerzy – przez przygody i nowe znajomości. – Widzę, że to, czego tu doświadczam, wpływa na mnie. Mam na myśli także kontakt z Bogiem, bo tu jest na to kładziony nacisk, a to jest dla mnie ważne – mówi 15-latek. Jak dodaje, nawet letni obóz w środku lasu nie jest dla niego tak ważny, jak rozwój osobisty i tworzenie wspólnoty z wartościowymi ludźmi. – Postanowiłem zostać na dobre.