Przysięga małżeńska - czy to działa? Rekolekcje dla rodzin w Skrzatuszu

Katarzyna Matejek Katarzyna Matejek

dodane 28.07.2019 08:42

W domu pielgrzyma ruch. Wypoczynek połączony z rekolekcjami spędza tu 11 małżeństw z dziećmi. Zastanawiają się, jak działa w ich życiu przysięga małżeńska.

Przysięga małżeńska - czy to działa? Rekolekcje dla rodzin w Skrzatuszu Rodzina Wawrzyniaków z siostrami Goretti i Emmanuelą. Katarzyna Matejek /Foto Gość

Po południu wsiadają w auta i jadą na basen, nad jezioro lub wędrują po okolicy. Przed obiadem trwają kilka godzin na formacji duchowej. Konferencje, warsztaty, sakramenty, rozmowy – wszystko to prowadzi ich do tematu odnowienia przymierza, które jako małżonkowie zawarli z Bogiem.

Organizatorami rekolekcji, które 20–28 lipca zgromadziły w skrzatuskim domu pielgrzyma 70 osób, są gospodynie miejsca, siostry uczennice Krzyża.

– Wracamy do momentu przysięgi małżeńskiej, kiedy kobieta i mężczyzna mówią sobie "tak". Stwarzamy okazję, by zastanowili się, jak brzmi ich "tak" dzisiaj – mówi s. Goretti Bajer. – Pomocą są konferencje, nauczania, dzielenie, warsztaty, a także adoracja nocna, którą mogą spędzić we dwoje na długiej medytacji.

Siostra Emmanuela Sikorska podczas warsztatów pomaga uczestnikom, by poznali siebie samych w kontekście historii własnego życia. – To zarazem sposób na lepsze poznanie współmałżonka i wzmocnienie z nim więzi – mówi. Żony i mężów stawia przed pytaniem: "Co mnie określa: to kim jestem czy to, co robię?".

Temat przymierza małżeńskiego koresponduje z najnowszymi dokumentami Kościoła, nauczaniem papieży Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Uczestników rekolekcji zapoznaje z nimi ks. Łukasz Mazurek, marianin. – Słuchając tych dokumentów, tego naprawdę dobrze wybranego kompendium, czuję się pobudzona do zadań – mówi Marta Wawrzyniak, która wraz z mężem Krzysztofem i synami Jakubem, Ignacym i Leonem przyjechała z Komornik pod Poznaniem.

Jak mówi, zamiast urlopu gdziekolwiek woleli wakacje z Bogiem w Skrzatuszu. – Wiedzieliśmy, że Bóg tak będzie formował ten czas, by nas wzmocnić – dodaje pan Krzysztof. – Im bliżej Niego jesteśmy i żyjemy Jego miłością, tym bardziej zbliżamy się do siebie w małżeństwie.