Jesteś marzeniem Boga. Czuwanie Młodych w Skrzatuszu - obłóczyny kleryków WSD oraz poruszające świadectwo

ks. Wojciech Parfianowicz ks. Wojciech Parfianowicz

dodane 14.09.2019 16:19

W obecności 5 tys. młodych ludzi trzech kleryków po raz pierwszy założyło sutanny, a poruszającym świadectwem podzielili się m.in. młodzi małżonkowie.

Jesteś marzeniem Boga. Czuwanie Młodych w Skrzatuszu - obłóczyny kleryków WSD oraz poruszające świadectwo Skrzatusz, 14 września: Klerycy, którzy zostali obłóczeni podczas Czuwania Młodych. Karolina Pawłowska /Foto Gość

Obłóczyny odbyły się w obecności 5 tys. młodych ludzi, którzy do Skrzatusza przyjechali z całej diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

Skrzatusz - obłóczyny kleryków WSD.
Gość Koszalińsko-Kołobrzeski

Przełożeni WSD zdecydowali się na ten krok, aby przypomnieć młodzieży o drodze powołania kapłańskiego. - Chcemy wyjść do uczestników czuwania i pokazać im, że powołanie jest drogą, która daje radość - mówi ks. dr Wojciech Wójtowicz, rektor WSD.

Obrzęd obłóczyn został przeprowadzony podczas Nabożeństwa Słowa, którego myślą przewodnią było wezwanie: "Jesteś marzeniem Boga". Celem nabożeństwa była pomoc w odkrywaniu powołania, nie tylko do kapłaństwa.

- Proszę was dzisiaj, żebyśmy spróbowali znaleźć w sobie odpowiedź, jak to jest z marzeniem Boga wobec nas. Spójrzmy na to z perspektywy Bożej. Nie jak ktoś, kto ma wykonać jakiś Jego rozkaz, ale właśnie jak ktoś, kto odkrywa Jego marzenie wobec siebie - mówił bp Edward Dajczak do młodych w homilii.

Pasterz diecezji zachęcał młodych ludzi do odkrywania powołania właśnie w kontekście pytania Boga, które On z miłości zadaje człowiekowi. - "Czego szukasz?" - to pierwsze pytanie, które zadał nam dzisiaj Jezus. Dlaczego to pytanie jest ważne? Ponieważ bez niego nasza wiara zaczyna stawać się powtarzaniem tego samego w nieskończoność. Dla wiary i miłości jest to zabójcze. Nie można tak żyć - mówił biskup.

- Zadajmy też pytanie Jezusowi: "Dlaczego ja jestem dla Ciebie taki ważny?", "Dlaczego przyjąłeś wszystko na siebie za mnie?". Takie pytanie można zadać tylko w klimacie miłości, kiedy nie ma w nas lęku. Maryja również zadaje pytanie. W scenie zwiastowania, zanim mówi "Fiat", pyta: "Jak się to stanie?" - mówił biskup młodym w Skrzatuszu.

Podczas nabożeństwa swoimi świadectwami odkrywania powołania podzielili się młodzi małżonkowie Ela i José, a także kleryk z V roku koszalińskiego seminarium oraz Monika, młoda parafianka ze Sławoborza.

Jesteś marzeniem Boga. Czuwanie Młodych w Skrzatuszu - obłóczyny kleryków WSD oraz poruszające świadectwo   Ela i José, młodzi małżonkowie, którzy poznali się w Koszalinie podczas Światowych Dni Młodzieży. Karolina Pawłowska /Foto Gość

Ela i José pobrali się przed miesiącem, a poznali się w Koszalinie podczas diecezjalnej części Światowych Dni Młodzieży, które odbywały się w Polsce w roku 2016. José pochodzi z Nikaragui, a Ela jest koszalinianką.

- Po zakończeniu dni w diecezji pojechaliśmy razem do Krakowa. Jose modlił się tam i w Wadowicach przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II o żonę. Udało się - mówiła Ela.

- Kiedy wróciłem do Nikaragui, codziennie odmawialiśmy razem różaniec przez telefon, mimo 8-godzinnej różnicy czasu. Wszystkie nasze problemy rozwiązujemy dzięki modlitwie - dzielił się José.

- Moim marzeniem było założyć katolicką rodzinę. Kiedy miałam 18 lat, mama przyniosła mi modlitwę do św. Józefa o dobrego męża. Modliłam się codziennie przez 6 lat. Znakiem, że mój mąż jest wymodlony, jest dla mnie jego imię José, które po polsku oznacza Józef - stwierdziła Ela.

Kleryk Bartek z roku V podzielił się z młodzieżą swoją historią wzrastania powołania kapłańskiego w domu, w którym ze strony najbliższych zabrakło wiary i miłości. Mówił o trudnej relacji z ojcem, przebaczeniu i roli modlitwy.

Monika ze Sławoborza mówiła o swoim zaangażowaniu w wolontariat, m.in. w Taizé we Francji. - Staram się słuchać i realizować to, co podpowiada mi serce. Ufam, że pomysły, które realizuję, pochodzą od samego Pana Boga - mówiła dziewczyna.

Jednym z obłóczonych w Skrzatuszu kleryków jest Mateusz Cieślak pochodzący z parafii w Szydłowie. - To dla mnie ważny moment. Cieszę się, że sutannę przyjmuję właśnie w Skrzatuszu, ponieważ wcześniej sam brałem udział w diecezjalnych czuwaniach, które się tu odbywają. Sutanna jest także znakiem dla innych, że idę drogą formacji do kapłaństwa. Zdaję sobie także sprawę z tego, że choć nie jestem jeszcze księdzem, to nosząc strój duchowny utożsamiam się z kapłanami. Tak będą na mnie patrzyli inni ludzie. Jest to dla mnie powód do chluby i wyzwanie, żeby swoim życiem pokazywać pozytywną stronę tej drogi - mówi kl. Mateusz.

Oprócz kleryka Mateusza z Szydłowa sutannę przyjęli także Mateusz Wasilewski z Koszalina oraz Rafał Kowalczyk z Jastrowia.

Przeczytaj także: