Żeby godnie pochować

Karolina Pawłowska

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 43/2019

publikacja 24.10.2019 00:00

To ważne miejsce dla rodziców dotkniętych stratą. Na cmentarzu w niewielkim Redle wzorem dużych miast stanął pomnik dzieci utraconych.

Monument i grób pobłogosławił bp Krzysztof Włodarczyk. Monument i grób pobłogosławił bp Krzysztof Włodarczyk.
Karolina Pawłowska /Foto Gość

Ma formę marmurowej tablicy z umieszczonym w centrum krzyżem wpisanym w serce oraz inskrypcją ze słowami św. Jana Pawła II: „Te dzieci żyją w Bogu”. Dla wielu mieszkańców Redła i okolic to miejsce będzie niezmiernie ważne i wyczekane.

Życie jest święte

– Wielokrotnie spotykałem się z rodzicami, których dotknęła taka strata. Widziałem ich ból, żałobę, często nieprzeżytą, dającą o sobie znać szczególnie w okresie świąt Bożego Narodzenia. Każdy z nas w chwilach trudnych potrzebuje jakiegoś wsparcia. Myślę, że ten pomnik i to miejsce są tego wyrazem – mówi ks. Rajmund Tessmer, proboszcz wspólnoty w Redle.

Postawienie pomnika to efekt 7-letnich starań proboszcza z podpołczyńskiej wsi. Pomysł zaczął nabierać kształtów, gdy w przedsięwzięcie zaangażowała się jedna z rodzin dotkniętych stratą dziecka nienarodzonego. – Myślę, że dla wielu rodziców, którzy jak my nie mieli możliwości pochowania swojego dziecka, będzie to bardzo ważne miejsce, w którym można się zatrzymać, pomodlić, pomyśleć, jak nasze dziecko mogłoby wyglądać, jak mieć na imię, zapalić świeczkę – mówią Aneta i Paweł Stochajowie. Proboszcz ma nadzieję, że będzie to miejsce ważne dla całej wspólnoty parafialnej. – Mówimy przecież o świętości życia. W parafii podejmowane są duchowa adopcja dziecka poczętego oraz krucjata modlitewna w intencji małżeństw zagrożonych rozbiciem. To wszystko się łączy. Pomnik będzie dobrym pretekstem, żeby mówić o tym jeszcze więcej – dodaje duszpasterz.

Prawo do pogrzebu

Przy pomniku stworzono także kwaterę. W przypadku gdy z różnych powodów rodzice zrzekają się prawa do pochówku, obowiązek ten spada na gminę, gdzie znajduje się szpital z oddziałem ginekologiczno-położniczym. Na mocy uchwał poszczególnych rad miasta pochówki te odbywają się dwa razy w roku.

– Ciągle brakuje świadomości, że rodzice mają prawo pochować swoje dziecko. Nie zawsze obowiązujące przepisy, ustawy i rozporządzenia przekładają się na praktykę w szpitalach i gminach. Bywa, że rodzice w szoku po stracie nawet nie mają świadomości, że podpisali zrzeczenie się prawa do pochówku. Potem dopiero pada pytanie: „Co stało się z naszym dzieckiem?” – mówi Alicja Górska, dyrektor Radia Plus Koszalin, która od lat stara się o godne pochówki dla nienarodzonych. W grobie dzieci utraconych na koszalińskim cmentarzu podczas ostatniego pogrzebu miejsce spoczynku znalazło ponad 100 ciał. Przez 8 lat spoczęło w nim ponad 3,4 tys. dzieci. Pochówki dzieci utraconych odbywają się systematycznie także w Słupsku, Szczecinku, Pile i Wałczu.

To nie „resztki”

– Gdyby nie wypracowane procedury, moglibyśmy się tylko zastanawiać, co stałoby się z tymi ciałami. Mówiąc brutalnie, zostałyby potraktowane jak odpad medyczny – mówi Alicja Górska. – Rozmawiałam wielokrotnie z rodzicami po stracie. Dla nich to było dziecko, niezależnie od tego, w którym tygodniu ciąży zmarło. Serce matki widzi w 22-tygodniowym dziecku podobieństwo do męża i że rzęsy ma jak starsza siostra. A potem przychodzi na rozmowę do studia pani doktor i mówi: „Miałam tu coś powiedzieć o resztkach”. Na szczęście jest wielu lekarzy, wiele położnych, pielęgniarek, które z szacunkiem podchodzą zarówno do rodziców, jak i do ich dzieci. Mam nadzieję, że dzięki takim inicjatywom będzie rosła świadomość społeczna i wrażliwość pozwalająca otoczyć troską i miłością rodziców, a dzieciom zapewnić godny pochówek – dodaje dziennikarka.

– Chcemy prosić, aby ten pomnik pomagał odnaleźć nadzieję i pokój serca tym, którzy doznali tego trudnego doświadczenia. By w Bogu znaleźli ukojenie i w Nim pokładali ufność. Dla rodziców, którzy doświadczyli straty, jest to jak wejście na krzyż. Przejść przez ten krzyż można tylko z Chrystusem. Chcemy w tym miejscu przytulać rodziców dzieci utraconych do krzyża, by w Jego miłości znajdowali ukojenie – mówił bp Krzysztof Włodarczyk, który pobłogosławił pomnik i grób dzieci utraconych na redlańskim cmentarzu.