Najlepszy ser powstaje w domu

Karolina Pawłowska

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 43/2019

publikacja 24.10.2019 00:00

Wiejska sala w Dalęcinie zamieniła się w profesjonalną serowarnię. Wystarczyło 100 litrów mleka, kilka palników, a przede wszystkim chętni do nauki adepci ginącej sztuki wytwarzania naturalnej żywności.

Szkolenie poprowadził Krzysztof Jaworski z Żuław. Szkolenie poprowadził Krzysztof Jaworski z Żuław.
Karolina Pawłowska /Foto Gość

Krzysztof Jaworski, mistrz serowarski, przekonuje: − Wystarczy trochę wiedzy i zainteresowania. Jeśli wzbudzi się odrobinę pasji, można wytwarzać przepyszne rzeczy we własnej kuchni. Co przyniesie nam i zdrowie, i oszczędności, i szczęście rodzinne, bo nasi bliscy z pewnością będą nam wdzięczni za takie pyszności − mówi.

Serowar przez trzy dni dzielił się wiedzą z kursantami z parsęckiej podstawówki i nieco starszymi, którzy odpowiedzieli na zaproszenie Stowarzyszenia „Nasza Gmina”. − Całkiem niedawno w każdym gospodarstwie były zwierzęta mleczne, a gospodarze wyrabiali sery przede wszystkim na swój użytek. Teraz, mieszkając na wsi, nie mamy szans usłyszeć krowy. Nasza wieś trochę się różni, są tu gospodarze produkujący mleko. Jeden z nich podsunął pomysł na warsztaty − wyjaśnia Edyta Wieleba-Matyśniak, koordynator i pomysłodawca projektu „Mleczne inspiracje”.

Serowar z Żuław, gdzie tradycje wytwarzania serów mają 500-letnią tradycję, przekonuje, że nie ma nic lepszego niż domowy ser. Do jego wykonania na początek wystarczy odrobina wiedzy i serca. Reszta znajdzie się w kuchni. − Serowarstwo to jest coś z niczego. Bardzo praktyczna sprawa. Kiedyś jeden z górali zapytał mnie: „A cego ty ucys? Zaklagować, podgrzać i wycisnąć” − przyznaje ze śmiechem pan Krzysztof. Żeby osiągnąć poziom mistrza potrzeba wielu lat doświadczenia. Jedno popołudnie wystarczy jednak, by złapać bakcyla. − Serowarstwo jest tak wdzięczną i łatwą dziedziną, że naprawdę w ciągu jednego dnia można nabyć podstawowej wiedzy. − Robiłem z kursantami i ser cytrynowy, i jabłkowy. Warto wykorzystywać to, co mamy pod ręką. Zioła dodane do serów dają zaskakujące efekty − mówi i zachęca do eksperymentów.