Pomoc w kształcie serca

Karolina Pawłowska

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 44/2019

publikacja 31.10.2019 00:00

Mieszkanki małego Kowańcza postanowiły zrobić coś dla kobiet chorujących na raka piersi. Wykonane przez nie poduszki trafią do pacjentek po mastektomii.

Dzieła kowańczan otrzyma kilka szpitali w regionie. Dzieła kowańczan otrzyma kilka szpitali w regionie.
Karolina Pawłowska /Foto Gość

Kolorowe bawełniane poduszki mają kształt serca. To z jednej strony symboliczne, z drugiej – praktyczne. Taki kształt wygodnie mieści się pod pachą. Poduszka łagodzi ból nacięcia chirurgicznego, chroni przed przypadkowymi uderzeniami, pomaga w łagodzeniu obrzęku i zmniejsza napięcie barku. Przydaje się też w samochodzie, bo chroni miejsce po operacji przed otarciem przez pas bezpieczeństwa. Ponadto poprawia samopoczucie.

– Przeczytałam o akcji Serce od Serca w gazecie. Zaproponowałam koleżankom, żebyśmy też poszyły takie poduszki – opowiada Emilia Wołoszyn, sołtys Kowańcza. Pomysł ochoczo podchwyciły panie z prężnie działającego we wsi Koła Gospodyń Wiejskich „Sikoreczki”. Skontaktowały się z wojewódzką koordynatorką akcji, otrzymały szczegółowe instrukcje i zabrały się do dzieła. Włączyły się także panie spoza koła. Pomagali również panowie. – Spędziłyśmy przyjemnie kilka wieczorów, a jednocześnie zrobiłyśmy coś ważnego, co pomoże innym – przyznaje Barbara Anklewicz, szefowa Sikoreczek.

Poduszki stały się też pretekstem do rozmów o nowotworze piersi i koniecznej profilaktyce. – Teraz wszystkie jesteśmy wyedukowane na ten temat, ale dobrze, kiedy jest taki impuls przypominający o tym, że trzeba się badać. No i dobrze, że się o tym mówi, bo rak piersi przestaje być w końcu sprawą wstydliwą – przyznaje pani Basia. Rak piersi jest najczęściej wykrywanym nowotworem wśród kobiet w Polsce i drugim (po raku płuc) najczęściej prowadzącym do śmierci. Co roku diagnozuje się go wśród ok. 18 tys. osób. Efektem wspólnej pracy jest ponad sto terapeutycznych poduszek. To ponad setka obdarowanych pacjentów po mastektomii (rak piersi dotyka w niewielkim procencie również mężczyzn), bo serca z Kowańcza trafią na oddziały onkologiczne szpitali w regionie.