Aby lepiej przeżyć Wigilię. Spotkanie opłatkowe w hospicjum

Katarzyna Matejek Katarzyna Matejek

dodane 13.12.2019 20:43

W Hospicjum im. Miłosierdzia Bożego w Słupsku połamano się opłatkiem. Pacjentom i ich rodzinom to wydarzenie pomaga przeżyć prawdziwy wigilijny wieczór.

Aby lepiej przeżyć Wigilię. Spotkanie opłatkowe w hospicjum Wigilijnym opłatkiem przełamali się bp Paweł Cieślik i dyrektor Teresa Jerzyk. Katarzyna Matejek /Foto Gość

Przedświątecznemu spotkaniu, które odbyło się 13 grudnia w Hospicjum im. Miłosierdzia Bożego w Słupsku, przewodniczył biskup senior Paweł Cieślik. Obecni byli wiceprezydent miasta Marek Goliński oraz ks. Mariusz Synak, proboszcz parafii prawosławnej, a także rodziny pacjentów, pracownicy i wolontariusze.

Zanim bp Cieślik pobłogosławił opłatki, którymi wszyscy obecni się przełamali, skierował kilka słów do zgromadzonych. - W każdym polskim domu powinno znaleźć się miejsce dla Bożego Dzieciątka. W każdym ludzkim sercu powinno być przygotowane godne miejsce dla Chrystusa - powiedział. - W czasie tych świątecznych dni powinniśmy przyjąć Go do naszego serca w Komunii św., a zatem należy podczas adwentowych oczekiwań uczynić rachunek sumienia, przystąpić do sakramentu pojednania, przebaczyć sobie nawzajem. Jeśli tego zabraknie, będziemy jak ospali i niegościnni mieszkańcy Betlejem, którzy Go nie przyjęli.

Hospicyjna wigilia odbyła się jak ta prawdziwa: w bliskości rodziny i przyjaciół, przy dźwięku śpiewanych kolęd, wśród aromatu tradycyjnych potraw. Zwieńczyła ją wieczerza - pracownicy i wolontariusze placówki przynieśli na świąteczny stół potrawy, które w swoich domach uznają za najsmaczniejsze, sami zaś przyjęli funkcję kelnerów. - Tak dzieje się tu od 20 lat - mówi Teresa Jerzyk, dyrektor słupskiego hospicjum.

- Ci chorzy pragną świąt, tego, by otoczyli ich najbliżsi, by był opłatek - dodaje wolontariuszka Justyna Ostrowska. - Taka wigilia daje im wiele radości.

Jak zauważa T. Jerzyk, świąteczne spotkanie w hospicjum poprzedzające tradycyjną Wigilię jest ważne zarówno dla chorych, jak i ich rodzin. - Kiedy przyjdzie już prawdziwa Wigilia, będzie im łatwiej ją przeżyć - zapewnia dyrektor.

To ważne też dla tych pacjentów, których - ze względu na stan zdrowia - nie będzie można wypisać do domów. Ci przeżyją w hospicjum drugą wigilię, w mniejszym niż dziś gronie, ale także w świątecznej oprawie. - Wielu chorych zostanie z nami, ale stany niektórych są bardzo ciężkie i nie jesteśmy pewni, czy wszyscy tegorocznej Wigilii doczekają - przyznała dyrektor.

W słupskim hospicjum do dyspozycji chorych jest 20 łóżek oraz jedno dla członka rodziny chorego.