Będzie to najpóźniejsza niedzielna Msza w Koszalinie

ks. Wojciech Parfianowicz ks. Wojciech Parfianowicz

dodane 02.01.2020 19:31

Na okres próbny rusza inicjatywa biorąca pod uwagę nowe uwarunkowania społeczne, które dotyczą coraz większej liczby osób. Czy taka godzina Mszy św. jest rzeczywiście potrzebna? Okaże się po miesiącu próby.

Będzie to najpóźniejsza niedzielna Msza w Koszalinie W Domu Miłosierdzia w Koszalinie przez miesiąc będzie sprawowana dodatkowa wieczorna Msza św. niedzielna. ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość

O potrzebie ponownego przemyślenia rozkładu Mszy świętych niedzielnych wspominał w niedawnej rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, przewodniczący komisji duszpasterstwa przy KEP.

Jak zauważył hierarcha, współczesna kultura spędzania czasu charakteryzuje się mobilnością, która przejawia się np. wyjazdami weekendowymi. W konsekwencji zmienia się model planowania czasu, także godziny uczestniczenia we Mszy św. - Czas ten się przesunął z godzin porannych, popołudniowych, na godziny późnowieczorne, kiedy weekendowicze wracają. Wtedy powinniśmy oferować jakąś możliwość przeżywania niedzieli, doświadczenia spotkania z Chrystusem - mówił arcybiskup.

Naprzeciw tym potrzebom wychodzi Dom Miłosierdzia Bożego w Koszalinie. Począwszy od niedzieli 5 stycznia przez cały miesiąc Msze św. w kaplicy domu sprawowane będą o godz. 11 (jak dotychczas) oraz dodatkowo o godz. 20.

Jak informuje kierownictwo domu, nowa godzina Eucharystii wprowadzona jest na próbę. Jeśli okaże się, że w Koszalinie faktycznie jest na nią zapotrzebowanie, zostanie ona utrzymana.