Świdwin. Orszak jak katecheza

Karolina Pawłowska Karolina Pawłowska

dodane 07.01.2020 00:07

Świdwińskie maszerowanie to prawdziwe uliczne jasełka przygotowane przez trzy świdwińskie parafie, ośrodek kultury, miasto, powiat i szkoły.

Świdwin. Orszak jak katecheza Finał świdwińskiego orszaku był na dziedzińcu zamkowym, gdzie stanęła betlejemska szopka. Małgorzata Staszewska

Z koronami na głowach, kolędami na ustach i radością w sercu świdwinianie podążyli za Mędrcami ze Wschodu. Wyruszyli z kościoła św. Michała Archanioła, metą była stajenka ustawiona na zamkowym dziedzińcu.

Po drodze zaś na uczestników czekała cała bożonarodzeniowa historia opowiedziana w jasełkowych scenkach. W ich przygotowanie zaangażowanych było ok. 40 aktorów. Czuwała nad nimi autorka scenariusza Anna Lipkowicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1, która od 20 lat pracuje jako instruktor teatralny.

- Orszak jest katechezą, szczególnie dla dzieci, ale i dla całych rodzin, dotyczącą narodzenia Pana Jezusa. Są to obrazy, które zapadają w pamięć – przyznaje ks. Rafał Figiel, wikariusz świdwińskiej parafii św. Michała Archanioła, który w tym roku koordynował wydarzenie.