• facebook
  • rss
  • Wołali o Ducha Świętego

    Ks. Dariusz Jaślarz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski

    dodane 24.05.2012 00:07

    – Wasi parafianie tęsknią za tym, by w waszych twarzach widzieć twarz Chrystusa. Oni chcą zobaczyć w was życie – odnowione, przemienione i święte! – przekonywali ojcowie Antonello i Enrique podczas rekolekcji dla kapłanów.

    Zanim charyzmatycy z Brazylii spotkali się z diecezjanami, przeprowadzili rekolekcje dla kapłanów diecezjalnych i zakonnych pracujących w naszym Kościele lokalnym. Nauki formacyjne rozpoczęły się w niedzielę poprzedzającą uroczystości i były podzielone na dwie tury. Łącznie uczestniczyło w nich 322 kapłanów. – Wszyscy, bez wyjątku, potrzebują rekolekcji i ewangelizacji. Im bardziej powołani są do tego, by o Bogu mówić, tym częściej winni je odprawiać. To jest podstawowa prawda. Kapłani muszą wiedzieć, o Kim mówią. A powinni Go znać nie książek, tylko ze spotkania z Nim. Istota rekolekcji polega na tym właśnie, że się zatrzymujemy i pozwalamy Bogu, by uczynił to, co On chce – tłumaczy bp Edward Dajczak, który także uczestniczył w rekolekcjach. 
Kapłani codziennie adorowali Najświętszy Sakrament, sprawowali Eucharystię w tak licznym gronie oraz słuchali konferencji ojców, które – jak zgodnie twierdzili księża – były przeprowadzane w zupełnie nowatorskim stylu. 


    Specjaliści o specjalistach

    
– Ojcowie opierają się na Piśmie Świętym i własnych doświadczeniach. Robią to z radością i spontanicznością. Są dobrze merytorycznie przygotowani. Widać po ich zaangażowaniu, że bardzo chcą nam pomóc. Doskonale się uzupełniają – bez jakiegoś scenariusza. Wychodzą do nas, by też nam pokazać, że my mamy wychodzić do ludzi z naszych „wygodnych gniazdek”. Nie boją się nas, a trzeba wiedzieć, że głoszenie rekolekcji do duchownych to chyba najtrudniejsza rzecz, jaka może spotkać księdza! Dają nam dodatkowo do zrozumienia, że nie tylko nasi wierni, ale świat liczy na polskich kapłanów. To składa się na fantastyczną ewangelizację – opowiada ks. Piotr Szczepaniuk, dyrektor ośrodka Caritas w Ostrowcu. – Pokazują nam piękno kapłaństwa. W wyrazisty sposób dzielą się wiarą. Widać, że nas rozumieją. Wiedzą, że czasem jesteśmy zmęczeni. Chcemy zrobić, co do nas należy i ukryć się przed ludźmi. Ojcowie pokazują, że wciąż mamy być otwarci i przekazywać ludziom miłość Boga – dopowiada ks. Eugeniusz Łabisz, proboszcz parafii garnizonowej w Słupsku. – I mało tego – dodaje ks. Jarosław Aleksandrowicz, proboszcz małej parafii w Wieszynie – uświadamiają, że w jakimś sensie Bóg przez powołanie nas do kapłaństwa uratował nasze życie – konkretnych ludzi – od bezsensu, zagubienia i chaosu. Kto wie, kim byśmy byli, gdyby nie dar święceń. Do tego mówią otwarcie, że byliśmy nikim wyjątkowym, a Pan Bóg nas tak ukochał i zaufał, że możemy innych prowadzić do Niego. To są mocne słowa, ale powiedziane w taki sposób, że mobilizują do wytężonego działania – uzasadnia ks. Jarosław.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół