• facebook
  • rss
  • Ekipa od Dobrej Nowiny

    Justyna Tylman

    |

    Gość Koszaliński 29/2012

    dodane 19.07.2012 00:00

    Diecezja. – My nie przychodzimy nauczać, raczej posłuchać i nauczyć się czegoś od ludzi, których spotykamy – mówi Konstanty „Kostek” Fiedorowicz, młody ewangelizator z Białogardu.

    Po raz 6. akcja zainicjowana przez ks. Radka Siwińskiego przyciągnęła młodych z całej diecezji. Dla nich wyjazd na wieś to sposób na spędzenie wakacji.

    Od drzwi do drzwi

    Asia Grzywacz pochodzi z Trzcianki, ale studiuje w Krakowie. – Już prawie kończę, jeszcze tylko obrona we wrześniu – mówi pogodnie. Każdego roku czeka na wakacje, kiedy będzie mogła znowu iść z Dobrą Nowiną. – Żyje od ewangelizacji do ewangelizacji, bo doświadczenia, jakimi dzielą się ze mną ludzie, są dla mnie najlepszym świadectwem obecności Boga – mówi. Ewangelizatorzy zaczynają dzień od adoracji, później jedzą śniadanie i zabierają się do pracy. Na początek trzeba zebrać dzieci z całej wioski, żeby wspólnie się pobawić, pośpiewać, a później w kościele, w czasie krótkiej katechezy, powiedzieć najmłodszym o Bogu. – Dla maluchów to ogromna frajda, bo zazwyczaj nikt nie organizuje im czasu, a my przez zabawę ewangelizujemy – mówi Asia. Po południu przychodzi czas na trudniejszą część głoszenia Dobrej Nowiny. Teraz trzeba wyjść do ludzi, iść od drzwi do drzwi. – Jest to trochę trudne, ale osoby, które nas wpuszczają, podchodzą do nas z wielką życzliwością, otwierają przed nami swoje serca. Najczęściej czekają na nas, liczą, że przyjdziemy, że ich odwiedzimy. Czasami, gdy nie uda nam się dotrzeć do któregoś z domów, skarżą się, że do nich nie przyszliśmy – mówi. – Biorąc udział w tej ewangelizacji, wiedziałam, że idę mówić o Jezusie drugiemu człowiekowi i nie zastanawiałam się, jak to będzie z tym pukaniem do drzwi. Każdego dnia są w innej miejscowości. W niektórych nie tylko nie ma kościoła, ale nawet kaplicy. – W jednej z takich wiosek ludzie bardzo się napracowali, żeby było gdzie odprawić Mszę św. W świetlicy stanął ołtarz, przyniesiono kwiaty. Wszystko to wywarło na mnie ogromne wrażenie – zaznacza dziewczyna.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół