• facebook
  • rss
  • Rodzina nadaje kierunek

    Justyna Tylman

    |

    Gość Koszaliński 33/2012

    dodane 16.08.2012 00:00

    Diecezjalna Pielgrzymka Trzeźwości. – Czasami wyłączamy myślenie, bo przecież jedno piwo do meczu albo wino ze znajomymi to nic złego... Ale zagłuszamy czasami prawdziwą radość zwykłą wesołkowatością – mówi pani Małgorzata, pielgrzymująca w intencji pijących.

    Na placu przed sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej zbiera się grupa mężczyzn. Witają się serdecznie. – W tym roku mija 29 lat, od kiedy nie piję – mówi jeden. Pozostali gratulują mu. Mężczyzna patrzy na sanktuarium. – Wiecie, zawsze uważałem się za dobrego katolika, bo chodziłem do kościoła na niedzielne Msze św., ale zwykle nie czekałem nawet na błogosławieństwo – wychodziłem w czasie ogłoszeń i gnałem na wódkę – przyznaje bezpardonowo. Inni mężczyźni kiwają ze zrozumieniem głowami. – Ja to nawet z połówką w kieszeni na Pasterkę szedłem – w czasie kazania wychodziłem i pociągałem, bo nie mogłem wytrzymać – dodaje jego kompan. Dzisiaj są trzeźwi.

    Dwie pomocne ręce

    Takich historii w czasie Diecezjalnej Pielgrzymki Trzeźwości można usłyszeć wiele. Jednak ci, którzy spotykają się na Górze Chełmskiej, nie przychodzą rozpamiętywać przeszłości. Z nadzieją patrzą w przyszłość. Sławek, elegancki, zadbany, 30 lat po ślubie. Nigdy nie uważał się za człowieka z problemem alkoholowym. Miał przecież dom i rodzinę, a alkoholicy to według niego ludzie śpiący pod mostem na kartonach. Z nałogu pomogła mu wyjść żona. – Nie zostawiła mnie i podała mi nie jedną, a dwie ręce, żebym się podniósł – mówi. Zaczął leczenie, mitingi AA i pielgrzymowanie na Górę Chełmską, chociaż do ostatniej metody nie był przekonany. – Nie wierzyłem, że modlitwa może mi pomóc w zachowaniu trzeźwości – wspomina. Pomogła. To jego 13. pielgrzymka, po każdej wizycie w sanktuarium chodzi naładowany pozytywną energią. Ma nadzieję, że Matka Boża będzie go wspierać w abstynencji przez kolejny rok. Podobną historię opowiada Józek. Sięgnął dna, ale nie poddał się. Zawierzył swoje życie Maryi i czuje, jak Ona wspiera go w codziennych zmaganiach. – Otrzymałem wolność od przymusu picia. Oczywiście, muszę się pilnować, ale wiem, że tu, w sanktuarium, dostaję tę siłę, która pomaga mi każdego dnia przez okrągły rok, mam nadzieję, że nigdy już nie zbłądzę – mówi.

    Co w Polsce typowe...

    Dorota i Grzegorz są małżeństwem od ponad 15 lat. Nie piją, bo obiecali to Bogu. W ich rodzinach był problem alkoholowy, cieszyli się, że im udało się go uniknąć. Przynajmniej tak uważali. – Byliśmy typową polską rodziną, piliśmy okazjonalnie, w czasie imienin, spotkań ze znajomymi – wspominają. I przypuszczalnie nic by się w ich życiu nie zmieniło, gdyby nie wyjazd na rekolekcje do Wałcza. Tam padła propozycja podpisania Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, czyli dobrowolnej deklaracji o całkowitej abstynencji. To nie była łatwa decyzja. – Zaczęło się szukanie furtek i dyskusje. A jeśli napój jest prawie bez alkoholu, to czy będę mógł się napić, czy nie? – wspomina mężczyzna. Swoje obawy powierzył Bogu w czasie adoracji. I Krucjatę podpisał. – Jestem z natury buntownikiem. Kiedy mąż się zdeklarował, pomyślałam, że mogę nie pić sama z siebie i dla siebie – wspomina pani Dorota. Ale kiedy ocknęła się z kieliszkiem wódki przy ustach, wiedziała, że sama niczego nie zdziała. Do realizacji postanowienia o życiu w trzeźwości potrzebne jest wsparcie Boga. – Przy najbliższej okazji też sięgnęłam po Krucjatę – przyznaje. Jednak podpisanie deklaracji było dopiero początkiem. – Znajomi nie mogli zrozumieć, co się stało, że nie pijemy i często nas namawiali, bo to w Polsce typowe – wspomina pani Dorota. – Ja nawet usłyszałem, czy to, że nie piję, nie skomplikuje mi życia – dodaje pan Grzegorz. Nie skomplikowało, wytrwali w abstynencji 16 lat i w duchu trzeźwości wychowali dzieci. – W naszym domu jest spokojnie, ale nie nudno, jest dużo śmiechu i radości, a najważniejsze jest to, że dla naszych pociech zawsze mamy czas, nie muszą czekać aż mama albo tata wytrzeźwieje – mówi pan Grzegorz.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół