• facebook
  • rss
  • Świętych głosowanie

    Ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Koszalińsko-Kołobrzeski 45/2012

    dodane 08.11.2012 00:00

    Diecezja. – Czasami boimy się świętości, bo ona jest ryzykiem. Nie rozumiemy, że odpowiedź Boga jest tak piękna, że przerasta o nieskończoność to, co próbo-waliśmy z siebie dać – mówił bp Edward Dajczak w Koszalinie.

    Nie chodzi nam o alternatywę dla Halloween. My po prostu chcemy pokazać całemu miastu, że mamy coś swojego, że potrafimy w piękny sposób obchodzić wigilię Wszystkich Świętych – tłumaczy ks. Łukasz Gąsiorowski z parafii pw. św. Kazimierza w Koszalinie, współorganizator Nocy Świętych. – Ich życie często łatwe nie było. Jednak święci wciąż nas fascynują, bo oni po prostu chcieli oddychać Chrystusem – dodaje ks. Gąsiorowski.

    Życie moich świętych

    Rzeczywiście niektórzy z nich żyli dawno. Ale byli to ludzie z krwi i kości, o czym przypominają nam ich relikwie. W ich życiu można niejednokrotnie odnaleźć siebie. – Miałem kiedyś pewne trudności w wierze. To wszystko, co jest w Kościele, łącznie z Panem Bogiem, wydawało mi się złudne, nieprawdziwe. Wpadł mi wtedy w ręce „Dzienniczek” św. s. Faustyny. Czytając go, odkryłem, że ona mimo tych wszystkich objawień też miała chwile zwątpienia. Poczułem wtedy, że ta święta jest mi bardzo bliska – opowiada Marek Mazgaj z III klasy liceum w Koszalinie. – Ostatnio dowiedziałam się o św. Ricie. Zafascynowało mnie to, że mimo tak trudnej sytuacji, w jakiej się znalazła, nie odeszła od Boga, tylko dalej się do Niego modliła. Chciałabym nauczyć się od niej tej nadziei, że zawsze może być lepiej – mówi Michalina Kołtowska z II klasy gimnazjum.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół