• facebook
  • rss
  • Naprawdę czysty zysk

    ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 16/2013

    dodane 18.04.2013 00:00

    Okazuje się, że cnota ubóstwa nie kłóci się z posiadaniem. Także człowiek bogaty może spełnić wolę Bożą.

    Ponad 200 osób wzięło udział w serii wykładów o finansach zorganizowanych przez Szkołę Nowej Ewangelizacji z Koszalina. Aulę miejscowego „katolika” wypełnili nie tylko biznesmeni. Przyszli też ci, którzy chcieli zrozumieć, jak lepiej zarządzać budżetem domowym.

    – Wiemy, że bez pieniędzy jako ludzie niewiele możemy zrobić – mówiła na otwarcie konferencji Agnieszka Zuzelska z SNE. – Rodzi się więc pytanie, czy Bóg chce, abyśmy byli bogaci. Z Pisma Świętego jasno wynika, że On chce, abyśmy żyli w błogosławieństwie i obfitości. On jest zainteresowany każdą sferą naszego życia – dodała. – Bardzo długo nie dawało mi spokoju pytanie, czy to jest po katolicku, kiedy ja zarabiam większe pieniądze. Oczywiście ciężko pracuję, ale mimo to miałam taki właśnie dylemat. Zastanawiałam się, czy Pan Bóg się na to zgadza, czy nie ma tutaj sprzeczności z cnotą ubóstwa – opowiada Eleonora Sowińska z Koszalina. Prowadzi swój biznes już od 20 lat. – Bardzo uderzyła mnie ta myśl, że Bóg chce nam błogosławić, abyśmy i my mogli się stać błogosławieństwem dla innych. Więc zadanie sobie pytania, czy ja w moim biznesie potrafię być błogosławieństwem, jest kluczem do wszystkiego. Po pierwsze muszę patrzeć, czy nikogo nie krzywdzę tym, co robię. Po drugie kwestia dzielenia się; nie zawsze łatwo odpuścić trochę ze swojego, z tego, co sama przecież zarobiłam – dodaje p. Eleonora.

    Prelegenci mówili m.in. o Bożych planach odnośnie do finansów, o dobrym wykorzystaniu własnych możliwości, o wolności finansowej, etyce w biznesie, a także o kwestiach związanych z zadłużeniem i o racjonalnym planowaniu wydatków.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół