• facebook
  • rss
  • Armia w czerwonych koszulkach

    dodane 09.05.2013 00:00

    Niektórzy z nich naukę pomagania zaczynali razem z poznawaniem liter. Od dekady udowadniają, że małe ręce i wielkie serca mogą wiele zdziałać.

    Dzieci ze szkolnego koła Caritas w Sławoborzu świętowały swój pierwszy duży jubileusz – dziesięć lat spieszenia z pomocą potrzebującym.

    Smak pomagania

    Choć działają w niewielkiej miejscowości, są liderami działalności charytatywnej dzieci i młodzieży w diecezji. Zawsze wszędzie ich pełno. Biorą udział w akcjach ogólnokrajowych i diecezjalnych, ale także pomagają w swoim środowisku: kolegom ze szkoły, sąsiadom w trudniejszej sytuacji materialnej, osobom niepełnosprawnym i starszym z okolicznych placówek opiekuńczych. Karolina i Hubert działają w SCK od ośmiu lat. – To nie jest czas stracony. Pomaganie daje ogromną satysfakcję. Warto być dobrym – mówią zgodnie gimnazjaliści. Chętnie opowiadają o tym, jak dużo można zrobić, kiedy człowiek rozejrzy się dookoła siebie, nawet jeśli ma kilka czy kilkanaście lat. Sprzątają pod przydrożnymi krzyżami, prowadzą modlitwę różańcową w miejscowościach, z których dojeżdżają do szkoły, odwiedzają chorych, zanoszą im kartki i drobne upominki. Zbierają też pieniądze dla swoich chorych kolegów na operacje, zakup wózków czy chociażby szkolnych przyborów dla dzieci, których rodziców na to nie stać. – Te dzieci poczuły smak działalności społecznej i wyrosną z nich dorośli, dla których będzie to rzecz oczywista – nie ma wątpliwości Ryszard Rozwadowski, dyrektor Zespołu Szkół Publicznych w Sławoborzu, przy którym działa SKC. Uczenie młodych ludzi wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka jest, zdaniem dyrektora sławoborskiej placówki, świetnym sposobem na tworzenie dobrego klimatu w szkole. – Pracuję w zawodzie już bardzo długo i widziałem taki moment, kiedy system wartości młodych ludzi zaczął się zmieniać na gorsze. To, co kiedyś było wartościowe, zaczęło uciekać. Mogę powiedzieć, że pojawienie się Szkolnych Kół Caritas wpłynęło na poprawę tej sytuacji. Z pewnością było tak w naszej szkole – przyznaje.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół