• facebook
  • rss
  • Ważne kroki

    ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 19/2013

    dodane 09.05.2013 00:00

    W tym roku, żeby maszerować za życiem, nie wystarczą porządne buty. Przyda się też długopis.

    Już 26 maja w ponad 100 miastach w Polsce, w tym w pięciu naszej diecezji, wyruszą Marsze dla Życia i Rodziny. Ich cel jest od lat ten sam. – Chcemy zamanifestować nasze przywiązanie do podstawowych wartości i powiedzieć wszystkim: „Halo, jesteśmy” – mówi Grzegorz Jabłoński, prezes Fundacji „Po Piąte”, zajmującej się organizacją niektórych marszów w naszej diecezji.

    W tym roku podczas manifestacji będzie można zrobić coś jeszcze: ważny krok ku prawdziwej polityce prorodzinnej. Podpisując się pod obywatelskim projektem „Ustawy o ochronie i opiece nad rodziną”, będzie można powiedzieć: „Halo, jesteśmy” także ludziom u władzy. – Mamy jedno z ostatnich miejsc na świecie, jeśli chodzi o dzietność. To przede wszystkim kwestia wartości, ale czynnik ekonomiczny też jest ważny. Rodzina nie cieszy się prestiżem, a w konsekwencji nie jest też wartością dla klasy politycznej, i dlatego polityka prorodzinna jest, jaka jest. Przez 20 lat państwo fundowało nam namiastkę w formie tzw. becikowego czy kwoty wolnej od podatku – mówi Jacek Sapa, prezes warszawskiego Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, które wraz z Centrum im. Adama Smitha promuje obywatelski projekt ustawy. – Chodziłoby o zmianę systemu świadczeń opłacanych z pieniędzy publicznych, czyli de facto z naszych podatków, z przedmiotowego, który finansuje instytucje, na podmiotowy, czyli taki, który finansuje człowieka, w tym przypadku konkretne rodziny – tłumaczy Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół