• facebook
  • rss
  • Nie "przeciw" ale "za".

    ks. Wojciech Parfianowicz / Piotr Pasikowski

    dodane 26.05.2013 21:49

    W Kołobrzegu Marsz dla Życia i Rodziny wyruszył po raz pierwszy.

    Jeszcze trwała Msza św., gdy przed Bazyliką zaczęli gromadzić się ludzie.

    Wolontariusze w koszulkach z logo Marszu rozdawali czerwone balony, na których widoczny było hasło: "Kierunek: Rodzina!" oraz flagi, które od tygodni powstawały w domach i szkołach. Nie zabrakło też flag narodowych.

    Wyróżniały się banery Domowego Kościoła, hospicjum stacjonarnego oraz... i tu niespodzianka dla wszystkich: baner kibiców piłkarskiej Kotwicy! Swoim udziałem w manifestacji za życiem i rodziną zaskoczyli oni pozostałych uczestników, którzy dotychczas kojarzyli szalikowców z innymi sytuacjami.

    - Marsze nie są przeciwko komuś, ale "za". Nie ma nic piękniejszego, jak doświadczyć ciepła miłości we wspólnocie rodzinnej. Przytulenie mamy i taty to jest najpiękniejszy wykład o miłości. Stajemy po stronie życia, po stronie miłości, ponieważ inaczej kończy się społeczeństwo - mówił w homilii bp Edward.

    O godzinie 14.00 na sygnał orkiestry dętej z Ustronia Morskiego, około tysiącoosobowy korowód z posłem Czesławem Hocem, prezydentem miasta Januszem Gromkiem biskupem Edwardem Dajczakiem ruszył przez centrum miasta ulicami: Ratuszową, Walki Młodych, Dworcową, Armii Krajowej, Łopuskiego, Śliwińskiego, na tereny sportowe MOSiR, gdzie przygotowany był festyn rodzinny. Rozstrzygnięto konkurs plastyczny pod nazwą: Rodzina źródłem szczęścia. Zabawa zakończyła się przed 18.00.

    Zbierane były podpisy w akcjach promujących życie oraz pod projektem ustawy obywatelskiej o świadczeniach rodzinnych dla matek. Chodzi o wprowadzenie pod obrady Sejmu projektu przewidującego dla każdej matki będącej w związku małżeńskim dwuletniego świadczenia w wysokości najniższej  krajowej, obecnie 1600 zł.

    - Nie byliśmy w stanie przewidzieć, z jakim odzewem wśród mieszkańców spotka się zaproszenie na Marsz, gdyż organizowaliśmy go po raz pierwszy. Ponadto pogoda była niepewna. Tym bardziej cieszy nas duża frekwencja i radosna atmosfera – mówi Piotr Pasikowski, współorganizator.

    Marsz poprzedziły wydarzenia, które były swego rodzaju przygotowaniem do dobrego przeżycia święta życia i rodziny.

    Spektakl "Fesch. W stronę światła".   Spektakl "Fesch. W stronę światła". ks. Dawid Andryszczak W poniedziałek, 20 maja o godz. 17.00, w sali widowiskowej Regionalnego Centrum Kultury w Kołobrzegu, młodzież z I LO im. M. Kopernika wystawiła spektakl "Fesch. W stronę światła". Przedstawia on historię młodego, 27-letniego francuskiego przestępcy, straconego za morderstwo policjanta w czasie napadu na bank. Jacques Fesch w czasie pobytu w więzieniu przeżył nawrócenie, a historię swojej przemiany opisał w dzienniku dla córeczki pt.: "Za pięć godzin zobaczę Jezusa". Spektakl reżyserował ks. Dawid Andryszczak.

    We wtorek 22 maja o godz. 19.30 odbyła się katecheza dla małżeństw i narzeczonych: "Świętość życia - dlaczego warto?". Było to przygotowanie intelektualne poprzez lekturę encykliki Evangelium vitae, rozważanie nad sakramentem małżeństwa oraz inspirującą dyskusję o wartości troski o świętość życia rodzinnego.

    Organizatorami I Kołobrzeskiego Marszu dla zycia i Rodziny byli członkowie Domowego Kościoła działającego przy parafii pw. św. Wojciecha. Patronat objął prezydent Kołobrzegu Janusz Gromek oraz bp Edward Dajczak.

    Współpraca: ks. Dawid Andryszczak

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół