• facebook
  • rss
  • Te kleszcze są OK

    ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 29/2013

    dodane 18.07.2013 00:00

    Pasja plus parę dni urlopu. To dla nich sposób, żeby złapać wiatr w żagle, czyli... czerpać radość z życia.

    Jakież zdziwienie ogarnęło ludzi Magellana, kiedy w 1521 roku dotarli do wyspy Guam i zobaczyli płynącą w ich kierunku niezwykłą flotyllę. Były to „latające” łodzie proa, znane na wodach Polinezji i Mikronezji od prawie 2 tys. lat. Ich cechą charakterystyczną jest pełniący funkcję kila boczny pływak, stabilizujący wąski kadłub oraz unikarowy żagiel typu kleszcze kraba. Przydomek „latające” nadaje im się ze względu na niezwykłą lekkość i prędkość, jaką osiągają. Dzisiaj proa przeżywają swój renesans, choć nadal jest to hobby niewielu pasjonatów. Do naszego nadmorskiego kurortu przybyło kilkunastu z nich. W sumie w Polsce jest ok. 15 jednostek proa.

    Jak to działa?

    Jednym z uczestników zlotu jest Janusz Ostrowski, na co dzień inżynier lotnictwa z Warszawy, kiedyś pilot szybowca. – Tutaj tato jest „toliwagą”, czyli – jak mówią Polinezyjczycy – kapitanem, właścicielem łodzi – zaznacza z uśmiechem syn Mateusz. Okazuje się, że żeglowanie ma wiele wspólnego z lataniem. – Ta sama siła, ta sama cisza i wiatr. Na wodzie też trzeba umieć go wykorzystywać. To jest też latanie, tylko w poziomie – przyznaje Janusz Ostrowski. Jako specjalista od aerodynamiki zachwyca się polinezyjskim żaglem typu kleszcze kraba. – Okazuje się, że ma on nieoczekiwanie fantastyczne właściwości. Wytwarza siłę nośną mimo zmiany kierunku wiatru, czyli tzw. kąta natarcia. Typowy żagiel działa tak jak skrzydło ptaka czy samolotu. Dopóki powietrze napływa pod odpowiednim kątem, ptak leci, samolot leci. Wystarczy zmienić kąt i siła nośna maleje. W przypadku kleszczy kraba bardzo późno dochodzi do tzw. oderwania i dlatego one ciągną bardzo długo – opisuje. – Te łodzie mają duszę, są przepiękne i pozwalają na bliski kontakt z przyrodą. Są bardzo stabilne, można żeglować na nich, mając z tego frajdę, nawet przy 5-stopniowym wietrze. Osiągają sporą prędkość – nawet kilkanaście węzłów – tłumaczy Krzysztof Tuz z koszalińskiego biura podróży „Masz wakacje”, organizatora zlotu.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół