• facebook
  • rss
  • Pamięć o generale

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 27.07.2013 16:58

    W kościele mariackim w Miastku odprawiono Mszę św. w 20. rocznicę śmierci ks. Bernarda Wituckiego.

    Ks. Witucki urodził się 16 lipca 1918 roku niedaleko Żnina, a zmarł 26 lipca 1993 roku w Miastku. Był generałem Polskich Sił Zbrojnych oraz sił alianckich. Stąd na jego pogrzeb przybyli przedstawiciele z Ambasad Francji i Wielkiej Brytanii. W naszej diecezji posługiwał m.in. w Słupsku, Wałczu, Krajence i w Miastku. Cieszył się osobistą znajomością z bł. ks. Michałem Sopoćką. Był gorliwym apostołem Bożego miłosierdzia.

    Na Mszę św. w 20. rocznicę jego śmierci przyjechali do Miastka kapłani związani ze śp. ks. generałem. Ks. Ludwik Musiał, który wiele lat z nim współpracował, powiedział podczas homilii: - On bardzo kochał kapłaństwo. Dla niego to właśnie kapłaństwo, a nie generalstwo było zawsze najważniejsze.

    Po Mszy św. kilkadziesiąt osób udało się na cmentarz, aby przy grobie śp. ks. Wituckiego odmówić Koronkę do Bożego Miłosierdzia.

    Msza św. w 20. rocznicę śmierci ks. Wituckiego w kościele pw. NMP Wspomożenia Wiernych w Miastku   Msza św. w 20. rocznicę śmierci ks. Wituckiego w kościele pw. NMP Wspomożenia Wiernych w Miastku ks. Wojciech Parfianowicz /GN W czasie II wojny światowej Bernard Witucki walczył na wielu frontach, był wielokrotnie więziony. Za swoje dokonania otrzymał liczne odznaczenia, w tym: Virtuti Militari, krzyż Legii Honorowej, Croix de Guerre, Médaille Militaire, interaliancki Krzyż Zasługi Wojskowej i kilkanaście innych. 1 stycznia 1945 roku został awansowany na stopień generała brygady Polskich Sił Zbrojnych, a 14 lipca 1945 roku – na generała brygady alianckich sił ruchu oporu.

    Jeszcze w czasie wojny zafascynował się orędziem Bożego miłosierdzia, przekazanym przez s. Faustynę Kowalską. Obiecał Bogu, że jeśli przeżyje wojnę, zostanie kapłanem. Będąc pułkownikiem, jako żołnierz Polskiego Ruchu Oporu we Francji, wstąpił do seminarium w Saint-Flour, gdzie stacjonował ze swoim oddziałem. Święcenia kapłańskie otrzymał 29 lipca 1945 roku z rąk bp. Henryka Pinsona, już jako generał.

    Po powrocie do Polski w 1948 roku otwarcie sprzeciwiał się nowej władzy. Znienawidzony przez reżim komunistyczny, został zdegradowany do stopnia pułkownika, czego nigdy nie zaakceptował.

    W naszej diecezji pracował m.in. w Słupsku, gdzie był rektorem kościoła pw. św. Ottona. Był proboszczem w Krajence, w Wałczu w parafii pw. św. Mikołaja i w Miastku w parafii pw. NMP Wspomożenia Wiernych (1979–1985). W Miastku mieszkał do końca życia.

    Ks. Bernard Witucki z bp. Ignacym Jeżem   Ks. Bernard Witucki z bp. Ignacym Jeżem Zdjęcie archiwalne Ks. Witucki był zagorzałym krzewicielem kultu Bożego miłosierdzia. Do dziś wiele osób wspomina zaangażowanie i pasję ks. generała, który w swoich kazaniach mówił z nadzieją o miłości miłosiernej, będącej ratunkiem dla każdego człowieka. Bardzo często głosił rekolekcje i misje, które pozostały w pamięci ogromnej rzeszy ludzi. W każdym kościele, gdzie posługiwał jako proboszcz, pozostawiał po sobie obraz Jezusa z Wieczernika z charakterystycznym podpisem: "Jezu, ufam Tobie". Każde swoje pismo, każdy list czy nawet ogłoszenia parafialne zaczynał właśnie od tych słów. Starał się za wszelką cenę – monitując nawet do prymasa Wyszyńskiego – by możliwie szybko cofnąć zakaz watykański dotyczący kultu miłosierdzia Bożego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół