• facebook
  • rss
  • Przyjechali bez reniferów

    dodane 19.12.2013 00:00

    Ryk silników, które zwykle budzą przerażenie, teraz oznaczał coś innego – otwarte serca silnych mężczyzn, którzy postanowili pomóc słabszym.


    Plac przed Politechniką Koszalińską zamienił się w niedzielne przedpołudnie w parking dla motocykli i poligon wojskowy. Wszystko za sprawą akcji „Motomikołaje”, podczas której zbierano pieniądze i rzeczy dla pacjentów Hospicjum im. Maksymiliana Kolbego w Koszalinie oraz mieszkanek Domu Samotnej Matki „Dar Życia”. – Zaprosiliśmy do współpracy różne instytucje po to, by jak najwięcej osób złączyło swoje siły na rzecz potrzebujących z tych instytucji – mówi Violetta Kamińska ze Związku Motocyklistów Koszalińskich.

    
W ramach akcji zbierano pieniądze, ale również konkretne produkty: pieluchy, proszki do prania, mydło, chusteczki higieniczne i środki chemiczne. 
– Cieszymy się, bo ta akcja nabiera rozpędu, a potrzeba pomocy jest przecież ogromna – wyjaśnia Violetta Kamińska.
Każdy z gości mógł zrobić sobie zdjęcie na motocyklu, a niektórym udała się nawet wycieczka z Mikołajem na motorze. – Mamy tu też młodzież, która prezentuje swoje umiejętności, kuglarzy, ogniomistrzów. Jest pokaz zumby i militariów. Pomagają nam wojsko przeciwlotnicze, grupy rekonstrukcyjne i służba więzienna – dodaje pani Kamińska.
Kazimierz Serek z koszalińskiego Klubu Motocyklistów „Orzeł Biały” przyjechał z potrzeby serca. – Staramy się pomóc hospicjum i domowi samotnej matki, ale też chcemy zmobilizować ludzi, żeby pomagali. Sami przywieźliśmy dary dla tych instytucji: proszki, płyny do naczyń, herbatę, papier, chusteczki. Poza tym to dla nas okazja do zaprezentowania swojej pasji, jaką są motocykle. Pokazujemy, że nie trzeba się nas bać – wyjaśnia.
– Ta akcja jest bardzo ważna dla hospicjum, bo im więcej mieszkańców będzie z nami, tym łatwiej będzie się nam pracować. Przy okazji możemy też zmieniać świadomość i przybliżać trudny temat choroby i śmierci. Wszystko po to, by nauczyć się rozmawiać o śmierci, bo przecież dotknie każdego z nas. Nawet, jeśli nie myślimy o niej, to warto zatrzymać się przy tych, których spotyka tu i teraz – mówi Urszula Łumianek z koszalińskiego hospicjum. 
Akcja „Motomikołaje” odbywa się w całej Polsce i ma na celu pomoc różnym instytucjom, które wspierają potrzebujących.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół