• facebook
  • rss
  • Wyleczyć z paraliżu niemocy


    dodane 19.12.2013 00:00

    – Jesteśmy sparaliżowani samymi sobą. Dlatego nie idziemy do ludzi, nie chce nam się wykonywać naszych obowiązków. A Pan Jezus mówi: „Nie bój się!” i uzdrawia – mówił o. Jan Góra.

    Ojciec Jan Góra, dominikanin i twórca Lednicy, przez trzy dni pomagał młodzieży uświadomić sobie, gdzie są na swojej drodze do Boga. Zwracał też uwagę na to, jak ważne jest osobiste doświadczenie Boga w życiu. – Kiedy byłem klerykiem, spytałem ojca duchownego, czemu to szaleństwo – miłość Chrystusa – nas nie porywa. Usłyszałem w odpowiedzi: „Bo widzisz, my żyjemy wspomnieniem miłości i czekaniem na miłość”.

    Chodzi o to, by Chrystus Zmartwychwstały był w nas teraz. Wtedy nie ma żadnej sztuczności. Jest Jego obecność – mówił duszpasterz. 
W jednej z nauk nawiązał do ewangelicznego uzdrowienia paralityka. – Czy tym paralitykiem nie jestem ja? To, że mi się nie chce wyciągnąć ręki do znajomego, z kimś porozmawiać, wstać na widok kobiety – to paraliż. Jesteśmy sparaliżowani samymi sobą. Konsekwencją jest to, że nie idziemy do ludzi, nie chce nam się wykonywać naszych obowiązków. A Pan Jezus mówi: „Nie bój się!” i uzdrawia – mówił o. Góra. 
Studentów nie trzeba było namawiać do udziału w rekolek-
cjach. 
– Jestem tu, bo wiem, że bez Boga nic w życiu nie da się zrobić. Dlatego korzystam z każdej możliwości, by umocnić się w wierze – mówi Marek Oleszczuk. – O. Góra potrafi mówić do młodzieży. Dla mnie on, jak i każda osoba duchowna, jest w jakiś sposób autorytetem, bo ich doświadczenie w relacji z Panem Bogiem jest dłuższe niż moje. Chcę się od nich tego uczyć – dodaje student.
Anna Skubała jest związana z Kościołem od dziecka. – Kiedyś przyprowadzali mnie tu rodzice, ale w jakimś momencie życia trzeba wybrać, czy chodzę tam dla nich, czy dlatego, że ja tak chcę – wyjaśnia. W szóstej klasie trafiła do oazy i zaczęła stałą formację. – Także doświadczenia życiowe, różne choroby i trudności utwierdziły mnie w wierze, że tylko w Jezusie jest sens. Bez wiary i bez Boga byłoby ciężko sobie poradzić – mówi. 
Ojca Górę zaprosił ks. Tomasz Roda, duszpasterz akademicki. – Dominikanin przez 25 lat był duszpasterzem akademickim w Poznaniu i ma doświadczenie w formowaniu młodych ludzi. Wiemy, że to niełatwe zadanie towarzyszyć im duchowo, bo to ludzie, którzy często szukają swojej drogi i sensu życia – mówi ks. Roda.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół