• facebook
  • rss
  • Boże Narodzenie u grekokatolików

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 07.01.2014 23:04

    W tradycji wschodniej święta obchodzone są w styczniu i trwają aż trzy dni.

    Kiedy w Kościele rzymskokatolickim przypada uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli, w Cerkwi greckokatolickiej jest dopiero Wigilia Bożego Narodzenia. 7 stycznia to pierwszy dzień świąt, czyli Narodzenie Pańskie. 8 stycznia to Sobór Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Józefa Oblubieńca, czyli dzień poświęcony Świętej Rodzinie. Trzeci dzień świąt, czyli 9 stycznia, to wspomnienie pierwszego męczennika św. Szczepana, które u nas obchodzimy 26 grudnia.

    Na pierwszy rzut oka można się w tym wszystkim zagubić, szczególnie jeśli jest się grekokatolikiem mieszkającym w Polsce, gdzie zdecydowana większość ludzi świętuje w grudniu.

    - Rzeczywiście, czasami jest trudno, bo wszędzie na zewnątrz, także w mediach, święta zaczynają się wcześniej. Ale taka jest tradycja naszych przodków, którą kultywujemy - wyjaśnia ks. Bogdan Hałuszka, proboszcz parafii greckokatolickiej pw. Zaśnięcia Najświętszej Bogurodzicy w Koszalinie.

    - Myślę, że ta inność to bogactwo, które czyni nas jeszcze bardziej otwartymi na ludzi i ciekawymi świata - mówi Olga Popowicz-Bryła z parafii greckokatolickiej w Koszalinie. Pani Olga, jak wszyscy grekokatolicy w Polsce, jest narodowości ukraińskiej, ale jej mąż jest Polakiem, wiernym Kościoła rzymskokatolickiego. - Dlatego u nas świętuje się podwójnie. Dzieci są po prostu zachwycone - przyznaje pani Olga. Podobna sytuacja zachodzi w wielu greckokatolickich rodzinach w Polsce.

    Koszalin, 7 stycznia. Liturgia w dzień Narodzenia Pańskiego w cerkwi greckokatolickiej pw. Zaśnięcia Przenajświętszej Bogurodzicy   Koszalin, 7 stycznia. Liturgia w dzień Narodzenia Pańskiego w cerkwi greckokatolickiej pw. Zaśnięcia Przenajświętszej Bogurodzicy ks. Wojciech Parfianowicz /GN Jak przyznają wierni Kościoła greckokatolickiego, pracodawcy szanują ich zwyczaje i raczej nie ma problemów z otrzymaniem wolnego na czas styczniowego świętowania.

    Ukraińskie tradycje wigilijne są bardzo podobne do polskich, choć jest kilka elementów specyficznych. Grekokatolicy np. nie dzielą się opłatkiem, tylko prosforą i czosnkiem. Jest też zwyczaj kolędowania, choć oprócz "Cichej nocy" pozostałe kolędy są zupełnie inne niż te znane w Polsce. Mikołaj także przynosi prezenty, choć święty jest, oczywiście, ubrany w strój biskupa "obrządku wschodniego". Na wigilię wielu Ukraińców wciąż ubiera się w tradycyjne wyszywanki, czyli charakterystycznie zdobione koszule.

    Więcej o greckokatolickich świętach w papierowym wydaniu "Gościa Koszalińsko-Kołobrzeskiego" 19 stycznia.

    Przypomnienie:

    Grekokatolicy mieszkający w Polsce należą do Ukraińskiej Cerkwi Kościoła Greckokatolickiego. Jest to wspólnota tradycji wschodniej. Podobnie, jak 21 innych Wschodnich Kościołów Katolickich (np. Białoruski, Czeski czy Serbski Kościół Greckokatolicki), jest ona w pełni autonomiczna i niezależna, pozostając w pełnej jedności ze Stolicą Apostolską i każdym rzymskim Następcą św. Piotra. Kościół greckokatolicki ma własne prawo (Kodeks Katolickich Kościołów Wschodnich), strukturę administracyjną, a także długą tradycję sięgającą czasów chrztu Rusi Kijowskiej. Liturgię w Kościele greckokatolickim sprawuje się w obrządku bizantyjsko-ukraińskim.

    Obecnie Ukraińska Cerkiew Greckokatolicka, po Kościele prawosławnym, jest drugim co do liczebności Kościołem na Ukrainie i największą wspólnotą greckokatolicką na świecie. Należy do niej około 3 mln wiernych na samej Ukrainie oraz 5,5 mln poza jej granicami, w tym w Polsce.

    W Polsce zwierzchnikiem Metropolii Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej jest abp Jan Martyniak, metropolita przemysko-warszawski. W skład tej metropolii wchodzą archieparchia przemysko-warszawska i eparchia wrocławsko-gdańska z ordynariuszem bp. Włodzimierzem Juszczakiem.

    Na terenie wchodzącym w skład rzymskokatolickiej diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej funkcjonują dwa dekanaty greckokatolickiej eparchii wrocławsko-gdańskiej. Dekanat koszaliński, do którego należą parafie w Koszalinie, Sławnie, Kołobrzegu, Białogardzie, Świdwinie, Wałczu i Szczecinku oraz dekanat słupski, w skład którego wchodzą parafie w Słupsku, Białym Borze, Miastku, Bobolicach i w Barcinie.

    Nie we wszystkich parafiach greckokatolickich posługuje osobny duszpasterz. W całej eparchii wrocławsko-gdańskiej pracuje 34 kapłanów, w tym 8 w dekanatach koszalińskim i słupskim. W Koszalinie i w Świdwinie istnieją też dwa domy zakonne greckokatolickich Sióstr Służebnic Niepokalanej Panny Maryi.

    Grekokatolicy na Ziemiach Odzyskanych to Ukraińcy, których przodkowie zostali tu przesiedleni w ramach Akcji "Wisła".

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół