• facebook
  • rss
  • Upomnieć się o pamięć

    Karolina Pawłowska

    dodane 01.03.2014 13:32

    „Jeszcze się Polska o nas upomni” - taki tytuł noszą Zeszyty Historyczne przygotowane w ramach II Pilskich Dni Żołnierzy Wyklętych. Wczoraj oficjalnie zaprezentowano publikację.

    Znalazły się w niej sylwetki żołnierzy podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego związanych przez rozmaite drogi życiowe z północną Wielkopolską.

    - Pomyśleliśmy, że warto przypominać nie tylko o tych najważniejszych postaciach, których nazwiska są już ogólnie znane, ale żeby opowiedzieć o naszych lokalnych bohaterach - wyjaśnia ks. dr Jarosław Wąsowicz SDB, motor napędowy Pilskich Dni Pamięci.

    - Mam nadzieję, że będzie to wydawnictwo cykliczne. Chcielibyśmy w każdym numerze przedstawić kilka sylwetek żołnierzy, którzy walczyli o niepodległość Polski w szeregach Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych czy w ramach drugiej konspiracji.

    W prezentacji publikacji wzięli udział nie tylko jej autorzy, ale także sam bohater jednego z artykułów Zenon Jankowski, żołnierz 2 Wileńskiej Brygady AK oraz rodziny innych bohaterów tegorocznych Zeszytów Historycznych.

    - Region północnej wielkopolski to wciąż biała plama jeśli chodzi o najnowszą historię. A działało tu pod koniec lat czterdziestych bardzo wiele organizacji niepodległościowych. Niektóre z nich kończyły swoją działalność po trzech miesiącach, inne działały nawet kilka lat. Wiele z nich tworzonych było przez bardzo młodych ludzi, którzy ponosili naprawdę wielką ofiarę. W Jastrowiu na przykład konspiratorzy dostali się w łapy Informacji Wojskowej, zostali poddani niezwykle brutalnemu śledztwu i - mimo, że nie mieli broni, a ich działalność ograniczała się do ulotek i propagandy szeptanej - dostali kilkuletnie wyroki. W Tarnówce przywódcy innej organizacji - po 15 lat - mówi Piotr Tomasz, współautor publikacji.

    Jak dodaje mimo upływu lat bezpośredni uczestnicy tych zdarzeń często nie chcą już do nich wracać. Wielu z bohaterów umarło w zapomnieniu.

    - Zachęcam do włączenia się w powstawanie kolejnych numerów Zeszytów. Wyszukiwanie tych pięknych postaci to zadanie dla nas wszystkich. Pracy nam nie zabraknie, bo w Pile i okolicy żyło naprawdę wiele osób, które heroicznie angażowało się w walkę o wolną ojczyznę. Chcemy się o nich upomnieć - mówi ks. Wąsowicz, odwołując się do słów jednego z żołnierzy wyklętych zamęczonego w rzeszowskim Urzędzie Bezpieczeństwa, które stały się tytułem Zeszytów Historycznych.

    - Te słowa się wypełniają. Od 2011 r. jesteśmy świadkami tego, że armia żołnierzy wyklętych powraca, w wielu środowiskach całej Polski przywracana jest im należyta pamięć i szacunek - dodaje salezjanin.

    Autorzy publikacji podkreślają, że organizowanie wszelkich działań poświęconych przywracaniu pamięci o najnowszej historii Polski jest niezmiernie ważne dla młodego pokolenia.

    - Historia została sprowadzona do przedmiotu marginalnego. W naszej szkole staramy się, żeby było jej nieco więcej. Uczniowie mogą korzystać z wycieczek edukacyjnych, z wykładów i sesji organizowanych przez zaprzyjaźnione uniwersytety czy poznański IPN, z którym współpracujemy. Staram się zachęcać młodych. Widząc moje zaangażowanie, sami zaczynają się tym tematem interesować - mówi Dorota Fechner, nauczycielka historii w pilskim Liceum Salezjańskim, autorka artykułu o Weronice Kałas, żołnierzu Armii Krajowej Okręgu Nowogródek.

    Jak zauważa, wśród młodzieży, którą uczy, rodzi się pozytywna "moda na żołnierzy wyklętych".

    - Ta młodzież raczej nie daje się ponieść nastrojom emocjonalnym, które kojarzą im się ze środowiskami radykalnymi. Młodych interesują ludzie, którzy są bohaterami nie tylko w sensie idei. Działa na nich to, że byli skuteczni, kompetentni, potrafili radzić sobie z silniejszym przeciwnikiem, że byli przy tym ludźmi wykształconymi, znającymi kilka języków. Dzięki temu mogą stawać się dla nich wzorami - mówi pedagog.

    Jednym z bohaterów pierwszych Zeszytów Historycznych jest ks. kpt. Jan Cybulski, żołnierz AK, kapelan V Brytyjskiej Armii Renu, wieloletni proboszcz salezjańskiej parafii pw. Świętej Rodziny w Pile.

    - Piła miała szczęście do wspaniałych kapłanów, zarówno ojców kapucynów jak i salezjanów. Często nie zdajemy sobie sprawy jak wybitnymi postaciami jeśli chodzi o działalność konspiracyjną byli ci duchowni - mówi ks. Wąsowicz.

    - Będę starał się w kolejnych numerach opowiedzieć o nich. Bohaterem następnego Zeszytu ma być kolejny pilski proboszcz ks. Wincenty Zaleski. Mało kto wie, że w ramach podziemnego Państwa Polskiego przez pewien czas pełnił funkcję ministra oświaty. Albo przyjaciel ks. Cybulskiego, ks. Stanisław Janik, który współpracując z Januszem Korczakiem uratował wielu młodych Żydów - zapowiada historyk.

    Wczorajsza prezentacja publikacji niejako podsumowuje Pilskie Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Przez cały tydzień w Pile i kilku okolicznych miejscowościach odbywały się koncerty, projekcje filmów, wykłady i spotkania z historykami.

    Kulminacją obchodów będzie dzisiejsza Msza św. w intencji ojczyzny, która zostanie odprawiona w kościele pw. Świętej Rodziny o godz. 18. Po niej spod kościoła wyruszy Pilski Marsz Pamięci poświęcony żołnierzom wyklętym.

    Jeszcze jutro w sali Krajeńskiego Ośrodka Kultury o godz.15 odbędzie się wykład dr. Jana Miłosza poświęcony żołnierzom wyklętym północnej Wielkopolski, zaś o godz. 17 w Miejskiej Bibliotece Publicznej o Danucie Siedzikównie „Ince” opowiadać będzie ks. dr Jarosław Wąsowicz SDB.

    II Pilskie Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych to społeczna inicjatywa, koordynowana przez parafię Świętej Rodziny i Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół