• facebook
  • rss
  • Kultura przy leżaku

    dodane 17.07.2014 00:00

    Pomysł na tę imprezę jest prosty: ma być niebanalnie, ale z polotem, na wysokim poziomie, choć w niewymuszonej atmosferze. Twórcy festiwalu Media i Sztuka udowodnili, że jest to możliwe.

    Na czwartą edycję imprezy przygotowanej przez darłowski samorząd i Radio Koszalin przyjechało pół setki gości: autorów książek, dziennikarzy, sportowców i artystów. Festiwal to zarówno spotkania autorskie, jak i mnóstwo innych działań: koncertów, projekcji filmów i rozmów z ich twórcami. Turystów, nie tylko tych z darłowskiej plaży, przyciągają jak magnes festiwalowe nazwiska, których i w tym roku nie zabrakło.

    – To niesamowite, że można prosto z plaży przyjść, posłuchać rozmów z ludźmi, których znamy z telewizji, radia czy książek, a nawet samemu zamienić z nimi parę słów. I to wszystko zupełnie na luzie – nie może się nachwalić Maria Szyszko, katowiczanka wypoczywająca nad Bałtykiem. – Szukaliśmy pomysłu na coś niebanalnego. I nie miał to być kolejny koncert wielkiej gwiazdy. Chcieliśmy stworzyć coś, co przyciągnie do Darłowa turystów, którzy cenią kontakt z innymi ludźmi, spotkania w sielankowej atmosferze i szukają rozrywki na wysokim poziomie, a zarazem w wydaniu wakacyjnym – przyznaje Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa. – Trochę za dużo piasku w zębach, ale to fantastyczne miejsce. Rekompensuje nawet sześciogodzinną podróż – chwali z uśmiechem Marek Niedźwiecki, który poprowadził z plaży kultową „Listę Przebojów” Programu III. Podczas czterech dni festiwalu można było spotkać na plaży w Darłówku także innych dziennikarzy „Trójki”, m.in. Henryka Sytnera, prowadzącego nietypowy rajd rowerowy, którego uczestnicy pokonali 3333 m.

    Wśród gości festiwalu byli m.in. Wojciech Pszoniak, Stanisław Tym, Henryk Sawka, prof. Jerzy Bralczyk, który świętował na plaży swoje urodziny, ks. Adam Boniecki i cała plejada najlepszych polskich reportażystów. Festiwal otworzyła Danuta Wałęsa. Opowiadała również o swojej kontrowersyjnej biografii. – Kiedy Piotr Adamowicz zaczął spisywać to, co opowiadałam, nie zdawałam sobie sprawy, że narobię tym tyle zamieszania. Ale jest mi bardzo miło, jeśli ktoś znajduje w niej coś dla siebie. Zdarza się, że panie na spotkaniach bardzo mi dziękują, mówią, że się utożsamiają z tym, co jest opisane. A panowie? Raz na ulicy pewien pan mi powiedział: „wie pani, ja teraz zupełnie inaczej na żonę patrzę”. Myślę, że bardziej ją szanuje. A dla mnie po książce jest nowe życie. Jestem bardziej zdecydowana, nie mam oporów, żeby wdawać się w dyskusję. Bo moją największą wadą była nieśmiałość – mówi podczas chwili rozmowy. Festiwalowi towarzyszy konkurs muzyczny o „Bursztynowy mikrofon” Radia Koszalin. W tym roku wyśpiewała go Kasia Popowska z Łodzi. Wspólną zabawę, której nie popsuła nawet płatająca organizatorom figla pogoda, zakończyło niedzielne oglądanie meczu finałowego Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół