• facebook
  • rss
  • Kierunek Myślibórz

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 16.08.2014 12:19

    Padający deszcz nie przestraszył uczestników 13. Pieszej Pielgrzymki do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Myśliborzu. 110 osób ruszyło w drogę ze śpiewem na ustach.

    - Będziemy się modlić o to, żeby przestało padać, ale mam nadzieję, że mimo wszelkich trudności dojdę do końca - mówi na chwilę przed wyjściem Katarzyna Biernat, licealistka z Bornego Sulinowa. - Kiedy pada, to przynajmniej jest trochę chłodniej - dodaje jej koleżanka Julia Białkowska.

    Po twarzach uczestników myśliborskiej pielgrzymki widać, że takie podejście jest bliskie większości z nich. Zła pogoda nie jest w stanie zagasić w ich sercach pielgrzymiego ducha, przynajmniej na samym początku drogi. - Zawarłem taki układ z Panem Bogiem, że ma nie padać. Jeśli będzie padać, to ja nie idę - żartuje ks. Łukasz Gąsiorowski, koordynator i przewodnik.

    13. Piesza Pielgrzymka do Myśliborza rozpoczęła się Mszą św. o 7.30 w kościele pw. św. Kazimierza w Koszalinie. Po Eucharystii grupa ruszyła do Białogardu, gdzie zatrzyma się na pierwszy nocleg. Pielgrzymi mają do przejścia ok. 250 kilometrów. Dotrą do Myśliborza 24 sierpnia. Tradycyjnie, następnego dnia wezmą udział w urodzinach św. Faustyny (ur. 25 sierpnia 1905 roku).

    - Z roku na rok widać wzrost tej pielgrzymki. Jest coraz więcej ludzi. Młodych porywa po prostu Boże Miłosierdzie, świadectwo s. Faustyny, ks. Michała Sopoćki. Poza tym porywa ich jeszcze jedno - wspólnota. Oni widzą tutaj twarze młodych ludzi, takich samych jak oni, którzy też szukają Boga, mają podobne poglądy, podobnie myślą, przeżywają podobne rozterki. Na pielgrzymce można się przekonać, że nie jest się jakimś "kosmitą" tylko dlatego, że wierzy się w Boga - tłumaczy ks. Gąsiorowski.

    Jego słowa potwierdzają uczestnicy wędrówki. - Zawsze piękne było dla mnie to, że na pielgrzymce jesteśmy wspólnotą, choć nie wszyscy dobrze się znamy - mówi Julia Białkowska.

    Okazuje się, że pielgrzymkowa wspólnota ma także charakter międzypokoleniowy. W grupie jest bowiem kilka osób starszych. Czasami różnica wieku powoduje pewne problemy w dogadaniu się, ale młodzi potrafią docenić doświadczenie.

    - W zeszłym roku byłam przydzielona w czasie drogi do trójki razem z osobami starszymi. Naprawdę miło jest porozmawiać z taką osobą, która jednak więcej wie o życiu. Więc zasadniczo jestem na tak - mówi Kasia Biernat.

    W pielgrzymce biorą udział osoby z różnych miejscowości. Są uczestnicy z Koszalina, Słupska, Białogardu, Połczyna-Zdroju i spora grupa z Bornego Sulinowa. - Kiedyś była to pielgrzymka diecezjalna tylko z nazwy. Cieszę się, że od kilku lat jest nas rzeczywiście coraz więcej z różnych stron diecezji - mówi ks. Gąsiorowski i dodaje, że niektórzy dołączają do grupy w poszczególnych miejscowościach, dlatego do Myśliborza dojdzie prawdopodobnie ok. 150 osób.

    Oprócz ks. Łukasza Gąsiorowskiego w grupie idą jeszcze ks. Tomasz Zabielski oraz ks. Sebastian Przybyła. Są też siostry ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego z Myśliborza oraz jedna siostra niepokalanka. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół