• facebook
  • rss
  • Trochę więcej szaleństwa!

    dodane 12.02.2015 00:15

    19. Światowy Dzień Życia Konsekrowanego zgromadził w koszalińskiej katedrze ponad 100 przedstawicieli życia konsekrowanego z naszej diecezji.

    Miałam 19 lat, chłopaka, plany, że będę żoną, matką 5 dzieci. Zimą, przed maturą pojechałam na rekolekcje Ruchu Światło–Życie. Podczas Mszy św. usłyszałam Ewangelię o powołaniu św. Piotra. A zaraz potem słowa księdza: Jezus do ciebie dzisiaj mówi „pójdź za Mną” – opowiada s. Małgorzata Glanc, przełożona Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej. Podobną chwilę przeżyło w Polsce ok. 35 tys. osób konsekrowanych (na świecie 950 tys.). Prawie 19 tys. z nich to członkinie czynnych zgromadzeń żeńskich, 1320 to mniszki. Zakonników – ojców i braci – jest 12 300. Ponad 1200 osób jest zgromadzonych w instytutach świeckich, ponad 430 należy do indywidualnych form życia konsekrowanego jako dziewice konsekrowane, wdowy i pustelnicy. W Dniu Życia Konsekrowanego wracają myślą do źródeł swojego powołania, pierwszych chwil, gdy zorientowali się, że Bóg mówi do nich coś, czego nierzadko początkowo wcale nie chcieli przyjąć. – Gdy usłyszałam te słowa, pomyślałam od razu: nie, nie, to nie do mnie – kontynuuje s. Glanc.

    – A ksiądz, jakby słyszał te moje myśli, mówi: „Może myślisz sobie, że to nie do ciebie, a to właśnie jest do ciebie”. No więc ja dalej: nie, bo ja już mam życie ułożone. „Może masz już życie ułożone, ale zastanów się, czy to nie są twoje plany”. Zaczęłam się wiercić, zrobiło mi się nieswojo. Ale nie odpuszczam: nie, nie, ja się nie nadaję. A ksiądz: „Pan Bóg zawsze wybiera tych, co się nie nadają”. Ten dialog był tak trafiony, że po wielu latach zapytałam tego księdza, czy miał jakieś specjalne przeświadczenie, że należy to do mnie wówczas powiedzieć. Zdziwił się. Nie, on po prostu głosił Ewangelię. Gdy tamtego dnia przyjęła Komunię św., poczuła, jakby Bóg stanął obok, powiedział, że ją kocha i zapytał, czy ona zechce być tylko dla Niego. – To był szok. „Chcę”, odpowiedziałam. Do matury towarzyszyło mi poczucie, że zakochałam się w Bogu – wspomina.

    Nie stracić pasji

    Eucharystii sprawowanej w intencji osób konsekrowanych przewodniczył bp Paweł Cieślik, zaś koncelebrowali ją bp Krzysztof Zadarko oraz bp senior Tadeusz Werno. Salezjanin ks. Janusz Zdolski z pilskiej parafii pw. Świętej Rodziny przedstawił w homilii rys osób konsekrowanych: – Jedni są ukryci za klauzurą, w modlitwie i pracy żyją tylko dla Pana. Odpowiedzieli na Jego wezwanie, wybrali Go na swego przewodnika i mistrza. Inni służą Bogu, pracując w parafiach, szkołach, w domach opieki, ochronkach, przedszkolach, w stacjach pomocy, warsztatach terapeutycznych, gotowi, by wyjść naprzeciw każdego człowieka. Wędrują za Chrystusem drogą rad ewangelicznych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Bp Paweł Cieślik, dziękując Bogu wraz z biskupami całego świata za dar życia konsekrowanego, przywołał zbieżność dat, na którą zwrócił uwagę papież Franciszek: Roku Życia Konsekrowanego i Synodu o Rodzinie. Wskazał na to, że to zdrowe rodziny są pierwszymi miejscami ewangelizacji i odkrycia powołania. S. Katarzyna Orłowska z koszalińskiego zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi jest przekonana, że rodziny mogą pomóc zakonnikom w rozwijaniu powołania. – Najprostszy sposób? Bycie z nami. Ale też przez rozmowy o Bogu oraz modlitwę, nie tylko za nas, ale i razem z nami – wylicza franciszkanka. Jej sposobem na to, by nie stracić pasji bycia osobą konsekrowaną jest adoracja. – Bez niej trudno jest zachować świeżość relacji. Ale jeśli udaje się być blisko Jezusa eucharystycznego, każdy dzień przynosi wiele satysfakcji – zapewnia.

    Odwagi!

    Dla s. Małgorzaty Pieprzyk z Połczyna-Zdroju Rok Życia Konsekrowanego to rok łaski. – Skarb mojego powołania niosę w glinianym naczyniu. Chcę się temu lepiej przyjrzeć, na nowo dostrzec, jak wiele jest wart, ze względu na Chrystusa – powiedziała Córka Maryi Wspomożycielki. Siostra Glanc zauważa, że jest coraz więcej ludzi niezdolnych do podjęcia życiowych decyzji. W ciągu ostatnich 4 lat trafiło do ich zgromadzenia 7 takich osób. – One widzą, że Bóg działa, że coś komunikuje, ale nie mają odwagi pójść za tym. Widzę ich cierpienie, czasem wahanie trwające nawet 10 lat. Długi czas modliłyśmy się o powołania, ale teraz modlimy się, by te osoby, które Bóg rzeczywiście powołuje, potrafiły zdecydować się na Jego plany – powiedziała s. Małgorzata i na zachętę dodała: – Trochę więcej szaleństwa dla Boga! Po Eucharystii osoby konsekrowane spotkały się w Centrum Edukacyjno-Formacyjnym na wspólnym posiłku, rozmowie oraz prezentacji multimedialnej nt. zgromadzeń zakonnych w naszej diecezji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół