• facebook
  • rss
  • Inne powołanie, ta sama miłość

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 18.07.2015 19:30

    Kleryk z wózkiem na korytarzu w seminarium? Czemu nie? W Koszalinie odbywają się niezwykłe rekolekcje dla rodzin!

    Wspólna modlitwa kleryków i małżonków   Wspólna modlitwa kleryków i małżonków ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość Jeden z diakonów trzyma na rękach 6-miesięczne dziecko. - Jak się rozkłada ten wózek na płasko? - pyta jedną z dziewczyn. Dziecko, które jeszcze przed chwilą nie dawało spokoju, zasypia mu na rękach z grzechotką w ręku. - Jestem mistrzem w usypianiu - cieszy się przyszły kapłan.

    Rekolekcje dla rodzin prowadzone przez Siostry Uczennice Krzyża odbywają się w koszalińskim Wyższym Seminarium Duchownym już od kilku lat. Siostrom pomagają przełożeni oraz klerycy. Na obecnym turnusie przebywa ponad 100 osób. Podobnie będzie na kolejnym.

    Jak przyznają wychowawcy seminaryjni, rekolekcje dla rodzin są doskonałą praktyką duszpasterską dla przyszłych księży. Wspólne bycie z małżonkami, opieka nad dziećmi, pozwalają zweryfikować swoje powołanie.

    Klerycy organizują czas dzieciom, aby ich rodzice mogli spokojnie wysłuchać konferencji   Klerycy organizują czas dzieciom, aby ich rodzice mogli spokojnie wysłuchać konferencji ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość - Patrząc na rodziny, widzę, jakim wielkim trudem jest rodzicielstwo. Podziwiam szczególnie tych, którzy mają więcej dzieci. Ja też mam być ojcem, tylko że duchowym. Przebywając z ojcami, mogę lepiej zrozumieć, czym to ojcostwo tak naprawdę jest, tzn. że wymaga ono niełatwego towarzyszenia drugiemu człowiekowi - zauważa kl. Rafał Kowalski z V roku.

    Jak podkreślają przełożeni seminaryjni, w kontakcie z małżonkami, rozmawiając z nimi, klerycy mogą lepiej zrozumieć problemy rodziny. Opiekując się dziećmi, mogą wyzwolić w sobie cechy potrzebne w ojcostwie duchowym, takie jak: odpowiedzialność, cierpliwość, troska, czułość. - To oczywiste, że ktoś, kto nie byłby w stanie zostać dobrym ojcem dla dziecka, nie będzie też dobrym księdzem - przypomina ks. dr Lucjan Chronchol, ojciec duchowny w seminarium w Szczecinie, który razem z ks. Piotrem Wieteską, ojcem duchownym w Koszalinie, pomaga prowadzić jeden z turnusów.

    Zanim do zabawy ruszą dzieci, ktoś musi wcześniej sprawdzić, czy wszystko działa...   Zanim do zabawy ruszą dzieci, ktoś musi wcześniej sprawdzić, czy wszystko działa... ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość Ks. dr Wojciech Wójtowicz, rektor koszalińskiego seminarium, podkreśla, że zajęcia z dziećmi, które prowadzą klerycy podczas rekolekcji, są nieocenioną pomocą w przyszłej pracy katechetycznej. Klerycy muszą znaleźć sposób, jak wytłumaczyć dzieciom podstawowe prawdy wiary, jak zachęcić je do modlitwy.

    Rekolekcje Uczennic Krzyża charakteryzują się specyficzną formą. Nie mają sztywnego programu. Są nastawione na żywy kontakt z Bogiem, spotkanie się rodzin ze sobą, odpoczynek od codzienności.

    - W naszych rekolekcjach chodzi o doświadczenie wspólnoty i szukanie Boga Żywego. Ogromne znaczenie ma siła świadectwa. Właściwie uczestnicy sami sobie głoszą te rekolekcje - mówi s. Sara, jedna z odpowiedzialnych.

    W ciągu dnia rodzice biorą udział w konferencjach. Wtedy ich dziećmi zajmują się klerycy i animatorki. Są też wspólne modlitwy dla całej rodziny, oddzielne spotkania ojców i matek i kilka godzin dziennie wolnego czasu dla każdej rodziny.

    Ważnym punktem programu, którego znaczenie podkreślają uczestnicy, jest małżeńska adoracja Najświętszego Sakramentu. Polega ona na tym, że poszczególne pary zapisują się na konkretną godzinę w ciągu nocy i sami we dwoje trwają na modlitwie w pustej kaplicy, tylko z Jezusem.

    Konferencja dla małżonków. W tym roku tematem rekolekcji jest Boże Miłosierdzie   Konferencja dla małżonków. W tym roku tematem rekolekcji jest Boże Miłosierdzie ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość - Kiedy pierwszy raz przyjechaliśmy na te rekolekcje, poczuliśmy się jak w spa! Dostaliśmy jedzenie, dziećmi ktoś się zajął i Pan Bóg mógł wreszcie zaopiekować się naszymi sercami, przedrzeć się przez skorupę ran, które zadaje życie - mówi Monika ze Szczecina.

    Siostra Sara przyznaje, że rekolekcje dla rodzin są umocnieniem łaski sakramentalnej. Jak podkreśla, coraz więcej kryzysów małżeńskich wynika również z tego, że ludzie nie inwestują w życie duchowe. - Tylko Bóg może pomóc, żeby utrzymać małżeństwo i rodzinę - mówi siostra i zaznacza, że na rekolekcjach trafiają się pary w kryzysie, nieraz bardzo poważnym, które dzięki zatrzymaniu się, modlitwie i spokojnej rozmowie wychodzą na prostą.

    Więcej o rekolekcjach dla rodzin u Uczennic Krzyża TUTAJ.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół