• facebook
  • rss
  • Masz 1500 zł pensji?

    Katarzyna Matejek

    dodane 18.09.2015 00:48

    To jesteś bogaczem - mówił na spotkaniu autorskim Szymon Hołownia, zachęcając do dobroczynności.

    Szymon Hołownia przyspiesza. Szkoda mu marnować czas. Bowiem o wiele silniejsza niż dziennikarska i pisarska pasja Szymona Hołowni jest jego więź z ludźmi, o których troszczy się Fundacja Kasisi, pomagająca m.in. sierocińcowi w Zambii.

    W Koszalińskiej Bibliotece Publicznej przekonywał do dobroczynności. Tej robionej z głową, ale i z sercem. Pretekstem do spotkania była jego najnowsza książka pt. "Jak robić dobrze?". Jej promocja to zarazem próba zdobycia darczyńców dla fundacji.

    - Napisałem tę książkę, żeby odpowiedzieć na pytania tych, którzy mają wątpliwości: a dlaczego afrykańskie dzieci, a nie polskie? A dlaczego to idzie przez fundację? A dlaczego dajecie też rybę, a nie tylko wędkę? Zwykle zadają je ci, którzy w nic lub w mało co się angażują - mówił Hołownia, znużony wieloletnimi debatami o pomaganiu i zastanawianiem się nad tym, na co te swoje dobroczynne parę złotych wrzucić.

    Proponował konkrety. Zafundowanie wymiany wycieraczek w jednym z samochodów w Kasisi albo i całego przeglądu. Lub zakup sprzętu medycznego i środków higieny, choćby jednego pampersa za 2 zł. A wszystko w interesujący, przewidziany przez układ strony internetowej Fundacji Kasisi, sposób.

    Hołownia te konkrety lubi. Dlatego sięgał po statystyki. To nimi zawstydza ociągających się z hojnością. - Wystarczy mieć 12 tys. majątku, niekoniecznie na koncie, ale ulokowanego w telefonie, samochodzie, mieszkaniu, ubraniach, żeby zaliczać się do bogatszej połowy ludzkości - mówił z pasją. - Wystarczy zarabiać 1500 zł miesięcznie, by się znaleźć w 15 procentach najlepiej zarabiających ludzi na świecie! To jest tak podzielony świat.

    - Największą metodą walki ze złem jest robienie dobra - przekonywał. - Nie ma co zła analizować, dłubać w nim, przeklinać je. Tylko trzeba po prostu robić dobro tak, żeby nie było czasu gadać o złu. Ono wtedy się kurczy, bo ma mniej przestrzeni.

    Spotkanie w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej prowadziła Alicja Górska. Podobne spotkania odbyło się także w Bibliotece Miejskiej w Szczecinku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół