• facebook
  • rss
  • Wciąż odkrywany

    dodane 19.11.2015 00:00

    Przez dziesięciolecia jego piosenki nuciła cała Polska. Teraz następne pokolenie wokalistów stara się ocalić je od zapomnienia.

    Na festiwal pamięci Marka Grechuty do Sławna zjeżdżają się od 9 lat. Przywożą ze sobą te najbardziej znane przeboje, ale i te mniej znane utwory, starając się im nadać swój własny charakter. – Nie zależy nam na tym, żeby znaleźć kopię Marka Grechuty, bo każda kopia będzie ułomna. Postawiliśmy na indywidualność, na to, żeby każdy miał swój pomysł na piosenkę Grechuty – wyjaśnia Izabela Sozańska-Majchrzak, dyrektor Sławieńskiego Domu Kultury. Bez wątpienia zwyciężczyni tegorocznej edycji to sceniczna indywidualność. „Złotego Marka” piosenkami „Niepewność” i „W dzikie wino zaplątani” wyśpiewała sobie Judyta Wenda. Autorska, oryginalna i tchnąca nowoczesnością interpretacja 24-letniej bydgoszczanki, absolwentki Akademii Muzycznej w Gdańsku, zyskała uznanie jurorów, którym przewodniczył gość specjalny festiwalu – Janusz Radek.

    Sławieńska publiczność była jednak bardziej konserwatywna. Swoja nagrodę przyznała Kamilowi Choreckiemu, przyszłemu śpiewającemu mechanikowi, uczniowi II klasy technikum samochodowego w Koszalinie. Jego interpretacja przeboju była najbliższa oryginałowi, ale podbiła serca słuchaczy, którzy nagrodzili jego występ największymi brawami oraz oddali na niego najwięcej głosów. Daria Korowajczyk bierze udział w festiwalu od kilku lat. – Przede wszystkim z miłości do Grechuty – nie ukrywa. – Jego piosenki zawsze mają jakieś drugie dno, są uniwersalne, sprawdzają się nawet po latach. Każdy z nas ma swój jakiś pomysł na te utwory i wkładamy w nie cząsteczkę siebie – mówi młoda wokalistka, która swoim zachwytem zdołała zarazić grupę przyjaciół, choć dla jej kolegów z zespołu Marek Grechuta był zupełnie nieznany.

    Dzięki festiwalowi odkrywają go również Katarzyna Wołoszyn, Paulina Kasperek i Wanesa Dyś, wokalistki ze Słupska. – Ten repertuar to zupełnie nie mój świat. Bardziej lubię klimaty jazzująco-swingujące. Jednak na festiwalu, dzięki tym nowym interpretacjom, Grechuta nabiera świeżości i chyba jest dla nas, młodych wykonawcó, w bardziej atrakcyjny – podsumowuje Paulina Kasperek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół