• facebook
  • rss
  • Choinka dostała nóg

    dodane 17.12.2015 00:00

    Po raz piąty Caritas we współpracy z Radiem Koszalin weszły do centrów handlowych, by zaprosić klientów do akcji „Pusta choinka”. Tegoroczna przeniosła się także poza galerie.

    Koszalinianie znają przedświąteczną akcję i chętnie w niej uczestniczą. Co ciekawe w tym roku choinka wywędrowała poza mury galerii. Jej idea trafiła do darczyńców, którzy na sobotnie zakupy przedświąteczne się nie wybierali. Pierwsi byli więźniowie koszalińskiego Zakładu Karnego. Wykonali bombki-kotyliony, które potem zawisły na „Pustej choince” w Centrum Handlowym Atrium, by informować kto i jakiego prezentu potrzebuje. Sami od siebie też nieco prezentów dołożyli. O kilkanaście kotylionów poprosili zawczasu klerycy seminarium duchownego, by w dogodnym momencie zakupić wskazane rzeczy. Podobnie kibice koszalińskiej Gwardii. Trafiła też do internautów. Słupski oddział Radia Koszalin za pośrednictwem Facebooka rozpropagował listę dzieci czekających na prezenty. Facebookowicze zaglądali do rubryk i decydowali: kupić dres Tymkowi czy szalik Natalii. Dodatkowa „Pusta choinka” z 35 bombkami stanęła w holu Filharmonii Koszalińskiej, w której tego samego dnia odbył się koncert charytatywny na rzecz Fundacji „Zdążyć z Miłością”. Melomani także zdejmowali kotyliony, by jeszcze przed Gwiazdką zjawić się z gotową paczką w siedzibie organizatora.

    Praca wre

    Nie zawiedli wolontariusze. Ci w koszulkach Caritas, harcerze, uczniowie wędrowali po korytarzach galerii, by informować klientów, że zakupy można zamienić w bezinteresowny dar serca. Podopieczni świetlicy koszalińskiej Caritas też pomogli – otworzyli w Atrium stoisko, na którym maluchy przebywające z rodzicami na zakupach mogły popróbować lepienia z masy solnej. Iwona Thiel, koordynatorka „Pustej choinki” ustawionej w Galerii Atrium Kasztanowa w Pile cieszy się, że może liczyć na rosnące z roku na rok wsparcie wolontariuszy. – Widać coraz większe zainteresowanie akcją wśród uczniów i nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych. Wspierają nas także pilskie parafie, grupy osób z różnych zakładów pracy, podopieczni i kadra Warsztatów Terapii Zajęciowej, Środowiskowego Domu Samopomocy oraz ludzie o otwartych sercach – wyjaśniła. Wolontariuszy, którzy w Słupsku ochoczo kwestowali na terenie Galerii Słupsk, zwerbował ks. Łukasz Bikun, duszpasterz akademicki. Ponadto za jego podpowiedzią kilka klas mechanika zdecydowało się na spełnienie dziecięcych marzeń. – Przez całą godzinę wychowawczą wertowaliśmy listę i dyskutowaliśmy, komu możemy pomóc. Wybór padł na Sarę, dla której przygotowaliśmy prezent – uśmiecha się uczennica, która w dłoni ściska wielką torbę z wystającą głową pluszowego psiaka.

    Ile tego jest?

    W ciągu 5 lat trwania „Pustej choinki” prezenty trafiły do ponad 1500 dzieci, w tym do 830 dzieci z samego Koszalina. Wartość darowizn szacuje się na ok. 100 tys. zł. Tegoroczna koszalińska „Pusta choinka” wzięła pod opiekę 140 dzieci, nie tylko z samego miasta, ale też powiatu. W Galerii Słupsk dobroczyńcy zakupili dary dla ponad 50 dzieci, a w Pile dla 160. Nikt nie brał się za kupowanie zabawek i gier. Były to raczej rzeczy pierwszej potrzeby: odzież, obuwie, przybory szkolne, plecaki, a jeśli w paczce znalazły się słodycze i zabawki, to jako dodatkowy gest ze strony darczyńców. Bowiem wiele dzieci, które mają być obdarowane, żyje w takiej biedzie, że niespodzianka z „Pustej choinki” może być jedynym prezentem w święta. Dzieci zostały wytypowane przez dyrektorów szkół oraz Parafialne Zespoły Caritas, które docierają do środowisk najuboższych w swojej okolicy. Niespodzianki trafią do rąk odbiorców w samą Wigilię. Znów za sprawą niezawodnych wolontariuszy. Ale nic nie udałoby się bez darczyńców. Nie ma wątpliwości, że w przedświątecznym zabieganiu wygospodarowanie czasu na zakup dodatkowego prezentu jest nie lada wyzwaniem. Tym bardziej cieszy, że kilkaset osób – prócz pieniędzy – poświęciło także swój czas. Byli i tacy, którzy dołożyli do tego głębokie wzruszenie – jak słupszczanka Teresa, ze łzami w oczach ściskająca kotylion z imieniem i marzeniami ucznia jednej ze słupskich podstawówek. – Wychowałam się w domu dziecka, więc wiem, co znaczą święta Bożego Narodzenia bez prezentów. Dlatego chcę pomóc – powiedziała szlochając. Jednym z gości „Pustej choinki” był bp Edward Dajczak, który objął nad nią patronat honorowy. – W sercu malutkiego człowieka jest tęsknota za jakimś darem i ktoś z nas to spełni – powiedział wobec publiczności zgromadzonej wokół sceny koszalińskiego Atrium, na której przez większość dnia odbywały się występy zespołów muzycznych i grup tanecznych. Biskup był także jednym z darczyńców. Zdjął z choinki dwa kotyliony. Zrobi prezenty dla Karolinki i Konrada.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół