• facebook
  • rss
  • Diakonia w R(r)uchu

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 05.03.2016 23:00

    Ponad 20 oazowiczów z całej diecezji spotkało się w Szczecinku na warsztatach Diakonii Muzycznej Ruchu Światło-Życie.

    Spotkania diakonii odbywają się kilka razy w roku. Ich celem jest nie tylko doskonalenie umiejętności muzycznych, ale także formacja.

    Tym razem, członkowie diakonii zabrali się za przygotowanie repertuaru na tegoroczne święcenia kapłańskie. Nie zabrakło też pieśni wielkopostnych. Zajęcia muzyczne prowadził Łukasz Czartowski.

    - Jeśli chodzi o stronę formacyjną, skupiliśmy się na tematach związanych właśnie z Wielkim Postem. Wróciliśmy po prostu do podstawowych prawd o słuchaniu i szukaniu Pana Boga - mówi s. Monika Grabek ze Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej, odpowiedzialna za diakonię.

    Konferencje formacyjne głosił ks. Jacek Lewiński, moderator diakonii, proboszcz parafii pw. Narodzenia NMP w Szczecinku, gdzie zorganizowano warsztaty.

    Przynależność do Diakonii Muzycznej Ruchu Światło-Życie to coś więcej niż śpiewanie np. w scholi parafialnej. Jak podkreśla s. Monika, osoba, która chce do niej dołączyć, musi przejść okres kandydatury. Nie chodzi o weryfikację tylko umiejętności muzycznych, ale także zdolności do podjęcia konkretnych zobowiązań wynikających z przynależności do diakonii. Udział w niej jest służbą na rzecz Ruchu Światło-Życie w wymiarze diecezjalnym i wymaga pewnej dyspozycyjności.

    - Cieszę się, że w diakonii jest ruch, tzn. część osób z racji wieku odchodzi, ale ciągle pojawiają się inne na ich miejsce. Tym razem w warsztatach uczestniczyło 5 nowych osób - podaje s. Monika.

    Podczas specjalnego nabożeństwa, które odbyło się w piątek 4 marca, jedna osoba, po okresie kandydatury, została oficjalnie włączona do diakonii. Spotkanie w Szczecinku stało się też okazją do podziękowania Kindze Adamowicz za wieloletnią służbę w diakonii.

    Warsztaty, które trwały od 4 do 6 marca, odbyły się w Szczecinku już po raz kolejny. Również i tym razem, ich uczestnicy korzystali z gościnności mieszkańców parafii Mariackiej, którzy przyjęli ich do swoich domów na noclegi. Jak przyznaje s. Monika, nie zawsze były to osoby związane z Ruchem Światło-Życie, ale po prostu ludzie dobrej woli, otwarci na oazową młodzież.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół