• facebook
  • rss
  • Samo się toczyło…

    dodane 13.07.2017 00:00

    Dla Ewy pątnicza droga zamieniła się w drogę… życiową. Na swojej pierwszej pielgrzymce poznała Bartka. Prosto z drugiej poszli do ołtarza.

    Karolina Pawłowska: Myślisz czasem: „Gdyby nie ta pielgrzymka, to…”?

    Ewa Gapys: To pewnie byśmy się nie spotkali. (śmiech) Wcześniej wcale się nie znaliśmy. I gdyby nie pewien „przypadek”, moglibyśmy się nawet na tej pielgrzymce nie spotkać. Nasza słupska grupa była najliczniejsza. Było nas chyba z 200 osób. Więc przez pierwsze 9 dni to chyba nawet się nie widzieliśmy. (śmiech) Tak się stało, że „było mnie za dużo” w rzędzie, w którym szliśmy, i ksiądz kazał mi przejść do innego. Posłał mnie do chłopców. I potem już szliśmy z Bartkiem obok siebie.

    I od razu była wielka miłość?

    Nie. Wszystko się toczyło zupełnie spokojnie. Wróciliśmy do Słupska i zaczęliśmy się spotykać. Samo toczyło się w dobrym kierunku.

    To kiedy postanowiliście zamienić jasnogórskie kilometry na resztę życia?

    Dosyć szybko chyba. I wbrew wszelkim „proroctwom”. W październiku Bartek wyjeżdżał na studia do Szczecina, ja zostawałam w Słupsku. Wszyscy mówili: „To nie przetrwa na odległość, studia trwają cztery lata”. Spotykaliśmy się raz, może dwa razy w miesiącu, ale… przetrwaliśmy.

    Myślałaś sobie, że poznany na pielgrzymce chłopak to dobry kandydat na męża?

    Idąc na pielgrzymkę, nie planowałam szukać męża wśród pielgrzymów. Ale kiedy już poznałam Bartka, to jednak pomyślałam sobie, że gdzie lepiej szukać, jak nie na pielgrzymce. (śmiech) Wiedzieliśmy, że Pan Bóg jest dla nas obydwojga ważny, że mamy te same wartości, które będziemy stawiać na pierwszym miejscu. Przynajmniej to było pewne.

    Na następną pielgrzymkę poszliście właśnie cztery lata później. Razem.

    Na Jasną Górę wchodziliśmy 13 sierpnia. A 16 sierpnia w Słupsku powiedzieliśmy sobie „tak” na całe życie. Pamiętam tamten moment jakby to było wczoraj, chociaż zaraz minie 14 lat! Weszliśmy razem do kaplicy, razem klęknęliśmy przed Matką Boską. Prosiliśmy, żeby nam błogosławiła na resztę naszej wspólnej drogi. Zawierzyliśmy Jej nasze małżeństwo. I wciąż czujemy Jej opiekę, jak najlepszej Mamy.

    Teraz mieszkacie za granicą, trudno zsynchronizować urlop z pielgrzymką.

    Gdybym miała możliwość, to nie zastanawiałabym się ani chwil! Myślę, że to byłoby jeszcze inne przeżycie – pójść na pielgrzymkę już jako żona i mama. Świetnie, gdyby udało nam się zabrać jeszcze Zosię, najpiękniejszy owoc naszego małżeństwa.

    W tym roku pielgrzymka jest szczególnie dedykowana „pielgrzymkowym małżeństwom”…

    Będziemy w niej uczestniczyć, chociaż tylko duchowo. W grupie złotej będziemy modlić się za tych, którzy idą na Jasną Górę. I prosić Matkę Bożą, żeby nadal wstawiała się za naszą rodziną. 

     

    Świadectwa jasnogórskich pielgrzymów także TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ. 

     

    Dla pielgrzymkowych małżeństw

    Dla niektórych pielgrzymka to doskonały czas na zakochanie. Są pary, które poznały się w drodze do Częstochowy i dla nich w tym roku przygotowano niespodziankę. Z okazji jubileuszowej 35. Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę, jej organizatorzy przewidzieli specjalny dzień dla małżeństw. Zapraszają 6 sierpnia do miejscowości Ostrowo Kościelne (koło Słupcy) małżonków, którzy poznali się na pielgrzymkowym szlaku, na Mszę św., podczas której odnowione zostaną przyrzeczenia małżeńskie. Eucharystia rozpocznie się o godz. 9.30

    Wyrusz w drogę!

    Zapraszając do wejścia na pątniczy szlak, poprosiliśmy o świadectwo tych, którzy zaufali Bogu i… ruszyli w drogę. Do opowiedzenia o swoich przeżyciach pielgrzymkowych zachęcamy także naszych czytelników, którzy choć raz wybrali się na piechotę do Częstochowy. Świadectwa można przysyłać na adres: koszalin@ gosc.pl. Niektóre z nich opublikujemy. W tym roku pielgrzymi z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej na Jasną Górę wyruszą po raz 35. Wyjdą 1 sierpnia ze Skrzatusza, zaś w Kaplicy Cudownego Obrazu zameldują się 13 sierpnia. Szczegółowe informacje o pielgrzymce można znaleźć na profilu facebookowym:

    facebook.com/pieszakoszalinska albo na stronie: www.pielgrzymkikoszalin.pl

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół