• facebook
  • rss
  • Nie dajcie się okradać z miłości

    Karolina Pawłowska

    |

    Gość Koszalińsko-Kołob. 28/2017

    dodane 13.07.2017 00:00

    W Skrzatuszu dziękowali Bogu za trzeźwość – swoją i swoich najbliższych.

    Uśmiechnięty pielgrzym przedstawia się krótko: alkoholik Tadeusz. Jest trzeźwy od 12 lat. – Ja Matkę Boską proszę o każde następne trzeźwe 24 godziny. Kiedyś byłem skłócony z Bogiem. Dopiero w stowarzyszeniu się przeprosiłem. Wiele dały mi pielgrzymki: do Skrzatusza, do Lichenia, do Częstochowy. Można więc powiedzieć, że u Matki Boskiej wymodliłem swoją trzeźwość. I wyprosiła ją dla mnie moja żona. Samemu nie da się rady. Dopiero z Panem Bogiem i ze wspólnotą uwierzyłem, że mogę to zrobić – wyznaje mężczyzna. Słuchając homilii-świadectwa o. Mirosława Kurkiewicza, wielu pielgrzymów rozpoznawało sceny z własnego życia. – Czy jako uzależniony, współuzależniony, dorosłe dziecko alkoholika czułeś się kiedyś okradziony?

    Dostępne jest 29% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół