• facebook
  • rss
  • Barykada w Czaplinku

    Katarzyna Matejek Katarzyna Matejek

    dodane 03.08.2017 16:13

    Po raz czwarty mieszkańcy Czaplinka wstrzymali 1 sierpnia swoje aktywności, by oddać hołd bohaterom walki o polską wolność i niepodległość. Tym razem uwagę skierowali na powstańczą barykadę - przekop przez Aleje Jerozolimskie nr 17-22.

    - Tegoroczny pomysł na obchody powstania warszawskiego zrodził się podczas mojej wizyty w Warszawie, gdy pierwszy raz usłyszałem o tej barykadzie - wyjaśnia Jan Grzymała z Drużyny Prawego Czaplinka, będącej organizatorem obchodów. - Przyznam się szczerze, ze wstyd mi się zrobiło, że o takim zdarzeniu dowiaduję się z ust prezydenta USA.

    Na miejskim rynku o godz. 17 wystrzeliły biało-czerwone race, zawyły syreny. Licznie zgromadzeni mieszkańcy odśpiewali hymn Polski, złożyli kwiaty i znicze pod repliką barykady pamięci z symbolem Polski Walczącej, uformowanej z worków z piaskiem i skrzyń po amunicji.

    O przekopie przez Aleje Jerozolimskie nr 17-22 przypomniały im nie tylko wielkoformatowe makiety ze zdjęć oryginalnej barykady, ale też powstańcze wspomnienia. - Wysłuchaliśmy opowieści o tym niezdobytym do końca przez okupanta przesmyku, który tak wiele znaczył dla całej ludności Warszawy. Przywołane zostały słowa prezydenta Donalda Trumpa, który przemawiając w Warszawie, także wspominał tę historię - opowiada J. Grzymała.

    Atmosferę zrywu powstańczego oddały odśpiewane przy akompaniamencie akordeonu piosenki oraz deklamowane wiersze.

    Ks. dr Jacek Brakowski, proboszcz parafii salezjańskiej, poprowadził modlitwę za poległych w obronie Warszawy. Następnie przewodniczył Mszy św. za ojczyznę, po której wygłosił wykład historyczny.

    Czaplineckie obchody zakończył quiz, prowadzony na rynku przez fundację „Drużyna Mieszka”. Chętni fotografowali się w towarzystwie wcielających się w role powstańców członków Drużyny Prawego Czaplinka i GRH 12 pułku Ułanów Podolskich. Dużą popularnością cieszyła się „Powstańcza pocztówka”, czyli zdjęcie pozowane do okolicznościowego tła.

    - To piękne, że tak daleko od Warszawy przywołuje się pamięć tego historycznego zrywu ludności stolicy - podsumowuje J. Grzymała.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół