Nowy numer 17/2018 Archiwum

Wpatrzeni w Miłość

Świadectwa uwikłania w grzechy i podnoszenia się z upadków, odzyskiwanej wolności i nadziei, których dawcą jest Bóg, prowadziły koszalinian niosących krzyż.

Mimo przejmującego chłodu kilkaset osób wyruszyło z centrum miasta, by rozważać tajemnicę męki, śmierci i zmartwychwstania. – Droga Krzyżowa to droga tajemnicy Boga i mojego serca. Wyruszamy w takiej pielgrzymce, wpatrzeni w tę Miłość, która ogołociła się z chwały bóstwa, by nas wydźwignąć z ludzkich ułomności – mówił bp Edward Dajczak, rozpoczynając uliczne nabożeństwo. W jego głębszym przeżyciu pomagali mieszkańcy koszalińskiego Domu Miłosierdzia, którzy odczytywali kolejne stacje przez pryzmat własnych bolesnych doświadczeń.

Drogę do kościoła pw. Ducha Świętego wyznaczały świadectwa podnoszenia się z ciemności upadków i uwikłania w grzechy, odzyskiwanej wolności i nadziei, której dawcą jest Bóg. – Wprowadzili Jezusa w serca, w miejsca beznadziei i podali nam szczególną receptę na zwyciężanie wtedy, gdy po ludzku zwyciężyć nie sposób. Będziemy wracać do naszych domów i do życia umocnieni nadzieją wypisaną w sercach, ciałach, umysłach konkretnych ludzi. Poszliśmy na Drogę Krzyżową, by Jezus na nowo ożywił nam serca i w nich Jego miłość – mówił bp Dajczak. Duży drewniany krzyż na ramiona wzięli księża, siostry zakonne, przedstawiciele władz miejskich, wojska i hospicjum, podopieczni Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, wierni koszalińskich parafii oraz członkowie grup i stowarzyszeń kościelnych. – Drogę Krzyżową można pięknie przeżyć i w kościelnej ławce, ale wyjście z krzyżem na ulice pomaga lepiej zrozumieć, co rozważamy. Tym bardziej, kiedy jest tak zimno i potrzeba determinacji, żeby wyjść z domu – zauważa jedna z uczestniczek nabożeństwa.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma