GN 20/2018 Archiwum

Po siły do Szefa

Bez uczniów, ale z myślą o nich zjechali do diecezjalnego sanktuarium. Zawierzyli swoją pracę i związane z nią trudności Maryi, nauczycielce zaufania Bogu.

W akcie zawierzenia składali przed Bogiem radości związane z przekazywaniem wiary, ale też to, co w katechizowaniu na co dzień doskwiera. – Potrzebujemy tego, co wyraża skrzatuska Pieta: zaufania Bogu. Kiedy wydaje nam się, że wiara tych, których katechizujemy, umiera, jest w stanie agonalnym, potrzebujemy tej ufności Maryi trzymającej na swoich rękach martwe ciało Jezusa, a mimo to spoglądającej z nadzieją. Ona wie, że to nie koniec, że owoce będą jeszcze piękniejsze, niż można było oczekiwać. Tego wzroku pełnego nadziei, takiego patrzenia w przyszłość w zaufaniu, że Bóg zatroszczy się o owoce tego, co robimy jako katecheci, bardzo nam dzisiaj potrzeba – podkreśla ks. dr Radosław Mazur, dyrektor Wydziału Katechetycznego kurii biskupiej.

– Często bywa tak, że jeżdżąc na pielgrzymki czy rekolekcje, jesteśmy tam służbowo. Niby się człowiek modli, ale oczy musi mieć dookoła głowy, pilnując dzieci. Warto skorzystać z takiej okazji, żeby być tutaj dla Boga, nie tylko dla naszych uczniów, których do Niego przyprowadzamy – mówi Izabela Jankowiak, katechetka z Kołobrzegu. – Miałam taki czas w swoim życiu, kiedy zastanawiałam się, ile jest we mnie prawdziwej wiary, a ile pozy osoby, która zobowiązana jest do dawania świadectwa uczniom. Czy to, co robię, jest prawdziwe? Dobrze mieć możliwość zweryfikowania tego, stanięcia przed Panem Bogiem także ze swoimi wątpliwościami, porozmawiania z Szefem o pracy – dodaje z uśmiechem.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma