Nowy numer 29/2021 Archiwum

Człowieku, masz problem

Maszerowali w strugach deszczu, a ich śpiew zagłuszały grzmoty. Gdy dotarli na Górę, wyszło piękne słońce. – To wymowny obraz tego, czym jest przejście z życia pijanego do trzeźwego – ocenia pani Barbara, niepijąca od 20 lat.


Alkoholikiem może być członek rodziny, znajomy czy sąsiad. Czasami to ktoś proszący na ulicy o parę groszy. Autentyczne zainteresowanie drugim człowiekiem to nie to samo, co niezdrowa ciekawość czy tzw. wtykanie nosa w nie swoje sprawy. 
– Łatwiej jest dać pieniądze na ulicy i powiedzieć: „Rób, co chcesz”. Trudniej jest zatrzymać się, porozmawiać, powiedzieć człowiekowi, że traci życie. Czasami jedno słowo może wiele zmienić – zapewnia ks. Śledź.
Także rodzina alkoholika musi wykazać zainteresowanie problemem. – Nie można powiedzieć, że problem dotyczy tylko samego pijącego. Rodzina powinna poznać, na czym on polega – mówi Eugeniusz Sendlewski, animator Ruchu Trzeźwości z Koszalina.
Czasami nie wiadomo, jak zareagować na alkoholika, który jest naszym sąsiadem i uprzykrza nam życie. – Zamiast przeklinać czy wyśmiewać się, lepiej zacząć się modlić. To podstawa. Można spróbować porozmawiać, zachęcić do leczenia – radzi ks. Śledź. – Trzeba powiedzieć wprost i bez ogródek: człowieku, masz problem – dodaje Eugeniusz Sendlewski.


« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama