Gracjan stracił władzę w nogach w wypadku samochodowym. Wcześniej okazjonalnie jeździł motorem albo rowerem, teraz na stałe porusza się na wózku. Najtrudniej było mu wrócić do szkoły nieprzystosowanej dla niepełnosprawnych ruchowo. Musiał się też nauczyć nie zwracać uwagi na ciekawskie spojrzenia rówieśników. Chłopak nie poradziłby sobie bez pomocy kolegów. – Przecież sam nie podjadę do klasy na pierwszym piętrze, trzeba mnie wnieść po schodach – mówi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








