Nowy numer 29/2021 Archiwum

Historia zaklęta w ambonie

Przeważnie nieużywane i zapomniane. Teraz stare kazalnice odzyskują dawny blask i zapraszają także do poznawania historii Pomorza.

Trzeba ratować historię

Zła interpretacja posoborowej reformy liturgii sprawiła, że ambony zostały nieco odsunięte na dalszy plan. W wielu świątyniach stały się jedynie zabytkowym meblem, a z jeszcze innych zniknęły zupełnie. – Niestety, zdarzały się przypadki wyrzucania ambon z kościoła. Wiele zostało zniszczonych. Ale z pewnością jeszcze sporo z nich znajduje się gdzieś na strychach, na kościelnych wieżach. Jest więc co ratować – mówi Ewa Kowalska, kierownik koszalińskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. – To my jesteśmy depozytariuszami dziedzictwa, które przed wiekami stworzyli nasi poprzednicy na tych ziemiach, i byłoby barbarzyństwem, gdybyśmy pozwolili, aby te obiekty niszczały. Obecni ich właściciele, gospodarze, najczęściej parafie, nie mają dostatecznych funduszy na ich ochronę. Wybór jest taki: albo pomóc, albo pozwolić na całkowite unicestwienie – mówi Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa, odznaczony Złotą Odznaką za Opiekę nad Zabytkami. Samorząd darłowski jest jednym z pierwszych w regionie, który już kilka lat temu zdecydował o dofinansowywaniu remontów zabytków sakralnych. Korzystają na tym przede wszystkim parafie. Podczas darłowskiej inauguracji Dni Dziedzictwa, które w tym roku odbywały się pod hasłem „Tajemnice codzienności”, medale państwowe oraz wyróżnienia marszałka województwa zachodniopomorskiego „Swojskie Zabytki” zostały wręczone mieszkańcom regionu, którzy przyczyniają się do ratowania i popularyzowania dziedzictwa historycznego tych ziem. Można było także usłyszeć prawykonanie „Nieszporów Pomorskich”, skomponowanych przez Rafała Kowalewskiego do tekstu ks. Henryka Romanika, których inspiracją był darłowski Srebrny Ołtarz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama