Są tacy, którzy idą do bierzmowania pod przymusem rodziców. Inni dlatego, by mieć jeden z „papierków” uprawniających, jak błędnie myślą, do kościelnego ślubu. Niektórzy niewiele nad tym rozmyślają – idą, bo „tak trzeba”. Bywają i łowcy prezentów, choć może nie tak wypasionych jak komunijne. Zdarzają się zaciekawieni bierzmowaniem – tak niezrozumiałym, że wręcz egzotycznym. W naszej diecezji propozycją dla młodych, by świadomie przyjęli sakrament bierzmowania, są specjalne rekolekcje, będące dopełnieniem trzyletniej katechezy parafialnej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








