GN 42/2019 Archiwum

KOD Ewangelii

Antyrządowe okrzyki mieszały się ze słowami kolęd, a obok w katedrze powstawał nowy ołtarz.

Pikieta zorganizowana przez "Komitet Obrony Demokracji" miała w Koszalinie szczególny charakter. Kilkuset demonstrantów zgromadziło się na placu przed ratuszem, gdzie akurat odbywał się bożonarodzeniowy kiermasz.

Antyrządowe hasła można było usłyszeć z "Lulajże Jezuniu" i "Bóg się rodzi" w tle. Nieraz nawet słowa kolędy były bardziej słyszalne niż okrzyki z trybuny, jeśli stało się na obrzeżach grupy. W tym samym czasie, w stojącej 100 metrów dalej katedrze kończono właśnie wznoszenie nowego ołtarza i nowej ambony, których poświęcenie zaplanowano na dzień następny.

Na demonstracji można było zobaczyć ludzi w różnym wieku. Odniosłem wrażenie, że więcej było tam osób powyżej 50 roku życia. Można jednak było też zobaczyć młode rodziny z dziećmi. Większość z uczestników dumnie prezentowała przyklejone na piersi logo "KOD".

Trudno stwierdzić z całą pewnością, jaki jest stosunek demonstrantów do wiary. Biorąc pod uwagę, jakie siły polityczne zaangażowane są w te demonstracje, można przypuszczać, że spora część ich uczestników to ludzie, którzy albo Kościołowi już dawno powiedzieli "Do widzenia", albo przynajmniej nie bardzo się z nim identyfikują. Jednak są wśród nich pewnie i tacy, być może nawet więcej, niż mogłoby się komuś wydawać, których można zobaczyć w kościelnej ławce.

Stojąc na placu wśród demonstrantów i słuchając przemówień lokalnych przedstawicieli różnych partii, zadałem sobie pytania, właśnie o identyfikację.

Pierwsze: Co ci ludzie pomyśleliby o mnie, gdyby wiedzieli, że jestem księdzem? Jak by zareagowali, nawet tylko w sercu, gdybym stał tam w sutannie? Innymi słowy, na ile zidentyfikowaliby się ze mną, jako z pasterzem? Może niekoniecznie ich pasterzem, ale po prostu z człowiekiem posłanym przez Boga?

Drugie: Księża mają prawo do prywatnych poglądów politycznych i pewnie Ameryki nie odkryję, jeśli napiszę, że sporej części duchownych, jeśli nie większości, z KOD-em raczej nie po drodze. Pytanie, na ile identyfikujemy się z tymi ludźmi, jako z owcami?

Podobne pytania mogliby sobie zadać wszyscy ludzie Kościoła, których wynik w ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych cieszy. Na ile identyfikuję się z tymi, których ten wynik nie cieszy, ale nie na gruncie politycznym, ale... ewangelicznym?

W ogóle warto zadać sobie pytanie, niezależnie od tego, po której stronie sporu stoję: na ile poglądy polityczne są w stanie oddalić mnie od drugiego człowieka: w rodzinie, w pracy, w Kościele? Czy jestem w stanie przynajmniej "przyjść", podobnie jak On, żeby doprowadzić choćby do spotkania?

Słuchając haseł KOD-u, do moich uszu, z drugiej strony placu, docierał inny kod - "KOD Ewangelii". Bóg się rodzi, staje się człowiekiem, uniża się, robi naprawdę wiele, żebyśmy mogli do Niego dotrzeć. "Rozkodować" tę całą polityczną zawieruchę ewangelicznie... niełatwa sprawa. A jeśli jeszcze trzeba by użyć tegorocznego "kodu miłosierdzia"? Czy my się w ogóle właściwie nawzajem "rozkodowujemy"?

Prostej recepty nie mam. Raczej pytam, niż odpowiadam. Ale, jeśli się nie da, to po co nam nowy ołtarz i ambona?

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • gebowicz
    21.12.2015 11:31
    Takiego głosu Polsce potrzeba.
    doceń 3
  • chochoł
    21.12.2015 12:10
    Wszystko byłoby dobrze, gdybyśmy bracia wyłączyli TV a włączyli myślenie. Starą prawdą jest, że kto ma media ten ma rząd dusz. I ludzie PO dobrze o tym wiedzą. Nie ma symetrii i prawdy w przekazie, niekiedy są tylko kłamstwa i przeinaczenia. Zwróćcie uwagę na drobny fakt, że wypowiedzi przeciwników rządu są kilka a nawet kilkunastokrotnie dłuższe niż polityków prawicy i często wypowiedzi rządu i PiSu są cytowane z odpowiednio negatywnie przynajmniej zabarwionym komentarzem. A nowa gwiazda TV pan R.P. to "niezaprzeczalny ekspert" na okrągło tłumaczy jaki to zamach na demokrację się dzieje. Ale niektórych nic nie przekona dlatego Wesołych Świąt i śpijcie słodko w naszym TV matrixie
  • Leszek Konieczny1
    21.12.2015 22:19
    Króluj na Chryste. Jestem z KOD. Czynnie i w sposób zaangażowany. Sposób powitania świadomy i celowy. Mam za sobą kilkadziesiąt lat służby dla Kościoła i jestem wierzącym (może bardziej prawdziwe będzie : nadal szukającym potwierdzenia swojej wiary). Wiem też, że niewielu w to uwierzy. Trudno. Tak bywa.Jeśli chce ksiądz znaleźć odpowiedzi, proszę pytać. Nie mogę podpowiedzieć bezpośredniej rozmowy z KOD-owcami w trakcie manifestacji (Choć jestem przekonany, że przyjmą księdza z uśmiechem i z otwartymi ramionami) . Tam są emocje i różni ludzie. Z prawa, z lewa, ze środka i części spychanej na margines (publicznie spychanej). Nie ukrywam nazwiska i nie ukrywam imienia. Mam niestety bardzo mało czasu więc nie będę prowadził rozmowy z kimś kto chce tylko coś wykrzyczeć (to w razie chęci pisania komentarzy przez osoby które tutaj trafią; nie odpowiem). Jeśli ktoś pyta to być może będę mógł odpowiedzieć. Oczywiście nie na wszystko. Zbyt mały jestem. Mam już tyle lat, że określenie : pokolenie JP2 trochę do mnie nie pasuje. Zapraszam zatem do rozmowy. Ja zapraszam jako Obywatel. Tylko i wyłącznie jako obywatel. Proszę pytać lub znaleźć mnie na FB. Pozdrawiam
    doceń 7
  • Kris
    22.12.2015 21:28
    Szanowny w wierze ks. Wojciech Parfianowicz'
    Nie godzi się w ten sposób podchodzić do ludzi, prawie wszyscy w kraju jesteśmy zjednoczeni z Panem, prawie wszystkim jest ON bliski. A jednak, a jednak sporo spośród braci w kapłaństwie na Śląsku brało udział w protestach KOD wierząc że tak należy postąpić w obronie wiernych, prawa wiernych do kościoła. To co rządzący w tej chwili robią to początek nakazów i zakazów dla braci w wierze. Kapłan, prawdziwy kapłan nie pójdzie przeciw wiernym lecz z wiernymi przeciw ciemiężcom.
    Wspomnij księże nauki jakie pobierałeś w seminarium i pomyśl gdzie miejsce pasterza.
    doceń 7

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama