Obraz zrealizowany został dzięki współpracy koszalińskich pasjonatów historii i filmowców. – To wątek mało znany lub w ogóle obcy koszalinianom. Kilka lat temu był pomysł, żeby uhonorować westerplatczyków tablicą. Sprawa upadła. Teraz temat jest martwy, a po obecności żołnierzy w mieście nie ma nawet śladu – przyznaje Marcin Maślanka z Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Gryf”, reżyser i scenarzysta filmu. Heroiczna obrona fortu to jedna z najchwalebniejszych kart polskiego oręża. Ślad tego wydarzenia prowadzi również do Koszalina.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








