GN 42/2019 Archiwum

Wielkie szycie w małym Dalęcinie

Jak wyciągnąć ludzi z domów? Kupić im maszyny do szycia i nauczyć szyć flagi. Tak integrują się mieszkańcy zachodniopomorskiej wsi.

W kilka środowych wieczorów ponad 40 flag uszyły wspólnymi siłami mieszkanki Dalęcina. Jeszcze przed 11 listopada każdy gospodarz otrzymał jedną flagę, by zawiesić ją na swoim domu. Według Edyty Wieleby-Matyśniak, koordynatorki projektu, to sposób na wyrażenie patriotyzmu przez niewielką społeczność wsi w 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę.

– Zależało nam, żeby to był projekt dla wszystkich. I udało się, na spotkania przychodzą młodsi i starsi, dzieci, osoby niepełnosprawne. Widać, że potrafimy się zjednoczyć, choć jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron – mówi pani Edyta o polskich, ale i ukraińskich czy białoruskich korzeniach mieszkańców, przesiedlonych tu po wojnie w ramach akcji „Wisła”. – Nasze losy są przeróżne, a jednak przez tych kilkadziesiąt lat zakiełkowała w nas polskość. Dlatego warto to pokazać i wywiesić biało-czerwoną flagę.

Jak świętujesz?

Okazuje się, że wywieszanie flagi państwowej jest najczęściej podejmowanym przez Polaków sposobem uczczenia Narodowego Święta Niepodległości, obchodzonego według badań CBOS przez 72 proc. rodaków. 43 proc. z nich czci rocznicę, właśnie wywieszając flagę, 29 proc. – uczestnicząc we Mszy św., 18 proc. – biorąc udział w lokalnych uroczystościach publicznych, 11 proc. – spożywając uroczysty obiad. Mieszkańcy Dalęcina zapewne podwyższą statystyki dotyczące flag, w końcu nie na darmo odbyło się „Wielkie szycie w małym Dalęcinie”.

Projekt jest odpowiedzią na konkurs Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Dzięki wygranej działające w Dalęcinie Stowarzyszenie „Nasza Gmina” zdobyło pieniądze na zakup dwóch maszyn do szycia, przyborów krawieckich i tkanin. Pomysł, by właśnie w taki sposób zintegrować małą społeczność, narodził się z rozmów z mieszkańcami. Okazało się, że niektóre panie są krawcowymi, inne mają zdolności manualne i chętnie poświęcą środowe wieczory, by zrobić wspólnie coś pożytecznego. Patriotyczna rocznica narzucała temat prac, stąd decyzja, by zakupić białą i czerwoną tkaninę i wziąć się za szycie. Bo przecież dobrze, by flaga była w każdym domu. – Powinniśmy być dumni, że możemy pokazywać, jaka jest nasza narodowość, jakie są jej barwy. Moi dziadkowie tej możliwości nie mieli, a rodzicom przyszło żyć w wykrzywionej rzeczywistości i zafałszowanej polskości, gdy flagi wywieszało się 1 maja, a nie przy okazji Dnia Flagi czy święta Konstytucji 3 Maja – mówi pani Edyta.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama