Nowy numer 43/2020 Archiwum

Dom zniszczony jak oni

Ponad 600 mieszkańców, którzy przewinęli się przez Cenacolo w Giezkowie, to historie dramatów i nawróceń. Dziękczynieniu mieszkańców i ich bliskich przewodniczył bp Krzysztof Zadarko.

W Cenacolo w zdrowieniu ciała i ducha pomaga uzależnionym wspólnota. Życie celowo czyni się tu twardym: trzeba wstawać wcześnie rano, zaczynać dzień od adoracji, ciężko pracować, pościć. Doświadczył tego Arkadiusz Głowacz, który przed pięciu laty porzucił tułanie się po katowickich ulicach. – Wszystko miałem zniszczone przez alkohol: zdrowie, relacje z rodziną. Jakiś czas próbowałem sobie pomóc na własną rękę, ale po kolejnym napadzie epilepsji poprosiłem Cenacolo o pomoc – wspomina. Dziś nie tylko jest czysty od nałogu, ale sam pomaga porzucić go innym, pełniąc funkcję odpowiedzialnego za dom w Giezkowie.

Specyfika tej wspólnoty jest taka, że w leczeniu uczestniczy całe środowisko. – Równolegle do terapii uzależnionego chłopaka swoją przechodzą rodzice. Jak postępować z synem, podpowiadają im ci starsi doświadczeniem – wyjaśnia Maria Szypszak, prezes Fundacji Charytatywnej Wspólnota Cenacolo.

O tym, że ma to sens, zaświadcza prowadząca kolokwia dla rodziców w Koszalinie Beata Badurska, matka Radosława, który zakończył już 3,5-letnią terapię w Cenacolo. – Siłą Cenacolo jest to, że nie jest to ośrodek terapii, lecz wspólnota rodzin, przyjaciół – mówi pani Beata. Jak dodaje, zmieniło to jej relację z synem. – Mamy wspólne tematy, jesteśmy wsparciem dla siebie. No i zbudowaliśmy na nowo relację z Bogiem. Wcześniej tego nie było.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama