Nowy numer 29/2021 Archiwum

Ta góra nas jednoczy

Zjeżdżają się na Górę Polanowską, żeby modlić się przy chaczkarze, ale także po to, by świętować z polskimi sąsiadami. Po raz czwarty członkowie diaspory z ambasadorem Republiki Armenii w Polsce wzięli udział w Pielgrzymce Ormian.

– Nie myśleliśmy nawet, że da to początek takim wielkim wydarzeniom, ale bardzo się cieszymy, że w każdą pierwszą sobotę czerwca jest nas, Ormian, na Górze Polanowskiej coraz więcej i że świętujemy coraz piękniej – mówi Nvard Aslanian, synowa pana Grigora. Przyjechała do Polski z rodzicami, gdy miała rok, więc jej życie związane jest z naszym krajem. Podtrzymywanie jednak ormiańskiej tożsamości kulturowej to dla niej niezmiernie ważna sprawa. – Diaspora ormiańska jest ogromna – poza granicami żyje dziesięć razy więcej Ormian niż w ojczyźnie. Ale w każdej stronie świata pielęgnują swój język, jedzenie, zwyczaje. Mnie też tak wychowano. A że jesteśmy narodem bardzo otwartym i gościnnym, chcemy się dzielić tym, co mamy – dodaje.

Wspólna historia

Dlatego Pielgrzymka Ormian to wydarzenie kulturalne i… kulinarne. W tym roku oprócz kosztowania specjałów kuchni można było także rozsmakować się w tańcach i śpiewach. Zaprezentował je ormiański zespół młodzieży, która przyjechała z Gruzji. Współtwórca wydarzenia, Marek Mazik, nie ukrywa, że zachwycił się ormiańską kulturą, życzliwością i otwartością. – My, katolicy, mamy długą i piękną wspólną historię, choć tak mało o niej wiemy. Jesteśmy też jednej wiary: przecież Armenia jest najstarszym chrześcijańskim państwem na świecie, więc jesteśmy jak ich młodsi bracia w wierze. Tu, na Górze Polanowskiej, przypominamy też o ludobójstwie dokonanym na Ormianach. To powinno być dla każdego z nas ostrzeżeniem, żeby w drugim człowieku widzieć brata, nie obcego – apeluje.

Ormiańska diaspora w regionie liczy kilkadziesiąt rodzin. Na Świętej Górze spotykają się od czterech lat w pierwszą sobotę czerwca.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama