Diecezjalny duszpasterz akademicki był gościem zorganizowanej po raz pierwszy w kołobrzeskiej bazylice Nocy Świętych.
- Zazwyczaj w Kościele mówi się o tym, że człowiek powinien wierzyć w Boga. Dzisiejsza uroczystość odkrywa przed nami to, że Bóg też wierzy w człowieka. Bóg cię zna i powierza ci twoje życie, bo ma do ciebie zaufanie - mówił podczas konferencji wygłoszonej po Mszy św. otwierającej świętowanie uroczystości Wszystkich Świętych.
W modlitewnym czuwaniu przy relikwiach świętych i błogosławionych ks. Szauer zachęcał do odkrywania w życiorysach wyniesionych na ołtarze czegoś, co będzie pomocą w drodze do nieba.
- Powiem wam, że ja zawsze miałem z tym problem. Nie potrafiłem odkrywać wartości świętych życiorysów, a nawet mnie zniechęcały. Były jak wizyta w ekskluzywnym sklepie czy restauracji: owszem, popatrzeć sobie mogę, ale to nie dla mnie. Mnie na to nie stać, to nie dla mnie - przyznawał i przekonywał, żeby nie zniechęcać się zbyt wyidealizowanym obrazem przekazywanym przez hagiografów.
- Pamiętam, jak gdy byłem dzieckiem, na Mszy św. ksiądz zachwalał św. Stanisława Kostkę. Mówił o tym, jakim był grzecznym chłopcem. Na marginesie: wcale taki grzeczny nie był, dwa razy z domu uciekł. No ale był tak grzeczny, Panu Bogu tak się spodobał, że On zabrał go do siebie. Umarł i poszedł do nieba. Po wyjściu z kościoła podobno powiedziałem: "Babciu, ale grzeczny to ja nie będę". Tak się skończyła moja przygoda ze św. Stanisławem - wspominał duszpasterz.
Zachęcał do szukania w świętych życiorysach ludzi z krwi i kości, z charakterami, temperamentem, którzy żyli pełnią życia, nie bali się marzyć. Jak św. Teresa z Ávili, bł Natalia Tułasiewicz, św. Jan Paweł II czy błogosławiona Poznańska Piątka.
- Nie dlatego zostali świętymi, że lubili czarną kawę, marzyli o rejsie Stefanem Batorym, czy że dziewczyny się do nich kleiły, ale dlatego, że byli wierni Bogu do końca. Każdy z nich miał swoją drogę. To jest inspiracja, którą nam zostawiają. Nie chodzi o to, by być jak oni, ale o to, by być sobą. Oni nam podpowiadają, że na tej naszej niepowtarzalnej i wyjątkowej drodze mamy odnaleźć kierunek, który doprowadzi nas do spełnienia. Żebyśmy szukali u Boga siły do tego, czego sami nie potrafimy: przebaczenia, wytrwałości, znoszenia porażek, odwagi przekraczania poprzeczek - przekonywał ks. Szauer.
Także w innych miastach diecezji odbyły się wieczorne czuwania ze świętymi. Przy relikwiach wyniesionych na ołtarze czuwano w koszalińskiej katedrze, kilku słupskich kościoła, w Pile, Świdwinie, Ustce i Złocieńcu.
Noc Świętych w Słupsku














